MOJE AUDYCJE

Rafał Chirowski

"Niedoszły absolwent Filologii Polskiej, Kulturoznawstwa i jeszcze kilku kierunków, na które nie ma tu miejsca. Urodził się w Gliwicach i w Gliwicach mieszka..."

Na ostatniej stronie zbioru opowiadań, który jakieś 11 lat temu udało mi się napisać i wydać w nakładzie aż stu egzemplarzy, widniała taka to krótka notka biograficzna o autorze. Przez te 11 lat niewiele się zmieniło poza miejscem zamieszkania. Mieszkam teraz w radiu. Co prawda trochę to niepokoi żonę i dzieci, ale dzięki temu mam wymarzoną pozycję głowy rodziny, bo rodzina się mnie słucha.

A wracając do pisania... Zbiór opowiadań, który wydałem, był początkiem mojej przeprowadzki do radia. W owym czasie zostałem zaproszony do pewnej lokalnej rozgłośni do audycji "Z Piórem przy świecach" jako debiutujący autor zbioru opowiadań zatytułowanego "Manio, czyli tamte bajki". Jakoś wtedy zupełnie nie kręcił mnie fakt, że oto zaraz będę w radiu, nastąpi legendarna palpitacja serca na widok zapalonej czerwonej lampki, że przemówię a głos mój poniesie się, wprawiając w oniemiały zachwyt tabuny wzdychających słuchaczek. Radio wtedy w ogóle, ale to W OGÓLE mnie nie kręciło. Zwyczajnie przybyłem, pogawędziłem, poszedłem.

A tu następnego dnia dzwoni do mnie pan redaktor naczelny z pytaniem, czy nie poczytałbym u nich wiadomości, bo koleżanka zachorowała. Ponieważ byłem wtedy zawieszony pomiędzy zupełnie nieplanowanym wyrzuceniem z uczelni a zaplanowaną przez państwo wobec mnie zasadniczą służbą wojskową, powiedziałem "OK, ale jak mi załatwicie wojsko". Obiecali, że załatwią... Nie załatwili, sam musiałem załatwić, ale do radia przyszedłem i tak już zostało. Resztę dopowie muzyka.