Jerzy Elvis Telesiński

Urodziłem się za późno.

Jeśli już mam o sobie myśleć, to od dawna sądzę, że urodziłem się "nie w ten czas", bo dopiero w 1980 roku. Nie zdecydowałem jeszcze, czy najbardziej podoba mi się koniec XIX wieku, dwudziestolecie międzywojenne czy lata 70. XX w. I tak jak Bolesław Prus, wciąż zastanawiam się, czym romantyk bardziej, czym pozytywista.

Urodziłem się w Poznaniu. W jednej trzeciej jestem Polakiem, w jednej trzeciej Czechem i w jednej trzeciej Węgrem. Za to w największym stopniu jestem "słuchem". Lubię słuchać ludzi, muzyki, książek audio, ciekawych głosów. Może dlatego zacząłem pracować w radiu w 17. roku życia? Wcześniej namiętnie nagrywałem całe godziny audycji "do szuflady" na magnetofon w domu.

Ćwiczenia teoretyczne przekułem potem w praktykę i - jako leń - sam się dziwię jak, ale mam dyplom szkoły muzycznej, skończyłem politologię, a potem jeszcze dziennikarstwo. Nieważne, czy tak jak ja kochasz stare polskie filmy - jest tyle tematów, że na pewno znajdziemy wspólne. W końcu lubimy tę samą muzykę.