MOJE AUDYCJE

Piotr Sworakowski

Potwierdzenie tezy zawartej przez Ernesta Hemingwaya w jego powieści nagrodzonej literackim Noblem kilkadziesiąt lat temu: "Stary człowiek..." i wiadomo co. ;) - to właśnie ja.

Urodziłem się w 1965 roku, co nieodmiennie wprawia w zdumienie współpracowników i znajomych. A podobno to nie wygląd tworzy człowieka. Głębokie? No cóż, wzięte od najlepszych. Tę prawdę wyśpiewał kiedyś George Michael, a parę lat po nim także Robbie Williams.

Mój znak rozpoznawczy to śpiewanie w najmniej oczekiwanych momentach z najmniej oczekiwanych powodów. Pojawiam się w Radiu Złote Przeboje, kiedy słuchacze powoli wracają do swoich domów po ciężkim dniu. Już tak się utarło, że to pora między 19:00 a 21:00. Mottem każdego popołudnia z Radiem Złote Przeboje są słowa nieznanego wieszcza: "wrzuć na luz!", co czasem tłumaczone jest na bardziej swojskie: "głową muru nie przebijesz".