Duża spytała mnie ostatnio:
- Tato, czy pójdziemy do kościółka?
- Yyyyyyyyyy... - staram się zyskać na czasie, gorączkowo próbując uświadomić sobie, skąd mojemu dziecku mogło wziąć się to pragnienie - a co to, twoim zdaniem, jest kościółek?
- Taki plac zabaw, na który przychodzi dużo dzieci.
Coś dzwoni, dzwoni, ale zdecydowanie nie w tym kościółku.
Jarek Budnik

