Bardzo drogie Złote Maliny 2011
2011-02-25
Zanim w błysku fleszy zostaną rozdane Oskary, w USA nagradzani są... najgorsi.
Po Złotą Malinę nie przychodzi się po czerwonym dywanie, w kreacji od najlepszego projektanta. Najczęściej w ogóle się nie przychodzi. Ale w taki sposób "wyróżnieni" reżyserzy, aktorzy czy producenci często w ogóle nie przejmują się, że ich film czy rola stały się "malinowe". Swoje zarobią i tak. Oto przykłady:
Po Złotą Malinę nie przychodzi się po czerwonym dywanie, w kreacji od najlepszego projektanta. Najczęściej w ogóle się nie przychodzi. Ale w taki sposób "wyróżnieni" reżyserzy, aktorzy czy producenci często w ogóle nie przejmują się, że ich film czy rola stały się "malinowe". Swoje zarobią i tak. Oto przykłady:
Czwarta część opowieści o nastoletnich, romantycznych krwiopijcach. Film jest nominowany do Złotych Malin aż w dziewięciu kategoriach. I co z tego, skoro w ubiegłym roku został ulubionym filmem amerykańskiej i europejskiej młodzieży, od dnia premiery (w czerwcu) zarobił ponad 300 milionów dolarów a grający głównego bohatera Robert Pattinson jest bożyszczem nastolatek mimo, że przyznał, że "częste mycie skraca życie" jest jego dewizą.
To idzie młodość.

