Nie mógł pamiętać naszego pierwszego spotkania, bo miałem wtedy 8 lat. Najpierw przez godzinę, ukradkiem obserwowałem go i zespół De Mono na deptaku w Jastarni, dopiero jak mieli już odejść odważyłem się poprosić o autograf. Ciągle mam go w swoim archiwum.
Historia zatoczyła koło i spotkaliśmy się po przeszło dwudziestu latach w studiu Radia Złote Przeboje. Mam nadzieję, że to spotkanie Rober Chojnacki będzie pamiętał, bo bardzo miło nam się rozmawiało.
Oto kilka cytatów z naszej rozmowy. O przygodzie u babci na wakacjach, o błędach jakie robią polskie szkoły muzyczne i o nowojorskiej przygodzie z panami od INXS...



