Starałem się jak mogłem, udowodnić, że mój gość, to nie tylko "Ferdek Kiepski" i mam nadzieję, że mi się udało.
Jak tylko Andrzej Grabowski zorientował się, że omijam serial "Świata według Kiepskich", sam poruszył ten temat. Przyznaje, że był taki czas, kiedy za rolą Ferdka nie przepadał, ale to jest już za nim. Poza tym opowiedział o tym, jak zamierzał zostać duchownym, jak rozdawał autografy w imieniu Marka Grechuty i... o reszcie dowiecie się słuchając fragmentów naszej rozmowy, tutaj:
Grabowski zakonnikiem:
Sobowtór Grechuty:
Hołd dla "Ferdka":
Jak dobrze znać języki:
Jerzy Elvis Telesiński

