Lej wroga! Albo wrogowi..

  • Pin It
04.06.2011 11:00
A A A Drukuj
To ostatni artykuł z cyklu wytykania Klossowi i producentom serialu "Stawka większa niż życie", wad i słabości, które często w rezultacie okazywały się głęboko przemyślaną strategią niezłomnego agenta. Jego nazwisko producenci wybrali na chybił-trafił z przedwojennej, berlińskiej książki telefonicznej, ale przygody obmyślili w najdokładniejszych szczegółach. Również te bankietowo - alkoholowe.

Co wolno oficerowi to nie byle szeregowcowi. Przed galowym mundurem otwierały się salony, przed agentem otwierali się upojeni, wrodzy arystokraci. No i wiadomo, że in vino veritas.

Podziel się