Koniec długiej przyjaźni. Czyli człowiek i papierosy.

JB
15.11.2010 13:03

Dymem tytoniowym i w ogóle wszelkim dymem raczymy się od dawna. A powody tej sympatii trudno zrozumieć.

Z cygarem nie rozstawał się Winston Churchill, z fajką Albert Einstein, palił Alfred Hitchcock i Pablo Picasso. W kreskówce o przygodach kowboja Lucky Lucka, bohater pojawia się również z papierosem, którego rysownicy usuwają mu po kilku odcinkach. Żaden z wyżej wymienionych, od dziś począwszy, nie mógłby ze swoim nałogiem czuć się swobodnie w Polsce. Miejsca publiczne, samochody służbowe, taksówki objęte zostały przepisami ustawy antynikotynowej. Wygląda na to, że dla niektórych to koniec długiej przyjaźni z dymkiem, niekoniecznie tytoniowym. Zdaniem nauki  historia ta zaczęła się podobno 6000 lat p.n.e. Tytoń żuto w Ameryce, a Aztecy popalali jego kruszone liście. Tytoń właśnie miał dostać w prezencie od autochtonów odkrywający Amerykę Kolumb, ale prezent ten wyrzucił. Za chwilę tytoń trafi do Europy, a odkrywca i poeta Walter Raleigh będzie zachwalał używkę samej królowej Elżbiecie. Wraz z palaczami pojawią się pierwsze organizacje antynikotynowe, a także prawa zakazujące palenia w rozmaitych miejscach, ale bynajmniej nie ze względu na szkodliwość nałogu, tylko zagrożenie pożarowe. A kto pierwszy zawinął tytoń w papier ? Mówi się, że żołnierze podczas jednej z wojen rosyjsko-tureckich zwykli byli robić pierwsze papierosy, zwijając liście w kawałki gazet, inni to podpatrzyli i tak się zaczęło. Choć w tym czasie zwijano już papierosy w Hiszpanii. Były robione ręcznie i bardzo drogie. Naukowcy powiadają, że zaczynamy palić z kilku powodów: by wyglądać doroślej, by upodobnić się do przyjaciół, żeby spróbować i dla przyjemności. Zważywszy na to, że dziś trzeba koniecznie wyglądać młodziej, a nie doroślej, to jeden powód mamy z głowy. Z resztą trzeba sobie poradzić samemu. A państwo i jego nowa ustawa mają nam w tym pomóc, choć nadal niemal połowa ceny papierosów, to zysk tegoż państwa...i zaczyna się polityka i pieniądze, a w to się lepiej nie mieszać - ergo: nie zaczynać palić.

Więcej o:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!