Hrabia Jan Potocki

domena publiczna

W panteonie największych polskich nieprzeciętnych ludzi obdarzonych fantazją ułańską i zamiłowaniem do życia na najwyższych obrotach, musiał się znaleźć hrabia Jan Nepomucen Potocki. Postać niezwykła, nietuzinkowa i wielowymiarowa. Nic dziwnego, że intryguje nas do dzisiaj. Znany z rozległości swoich naukowych i literackich zainteresowań obrósł w zaskakujące legendy i mity, których dziś od faktów biograficznych nie sposób już oddzielić.

Był naukowcem publikował prace z dziedziny archeologii, etnografii i historii, opisywał swoje podróże, założył "Drukarnię Wolną". Swoją inteligencją olśnił ponoć samego Woltera!

Co nie było typowe w XVIII wieku, Potocki zwiedził kawał świata. Miedzy innymi słynną piramidę Cheopsa, złożył wizytę cesarzowi Maroka, konferował z brytyjskim premierem Williamem Pittem. Relacjonował podróże do Turcji, Egiptu czy na Kaukaz. Podróż do Mongolii zaowocowała nawet nadaniem jego imienia archipelagowi wysp na Morzu Żółtym.

14 maja 1790 roku w Warszawie przy ulicy Senatorskiej za pomocą balonu francuski pionier aeronautyki Jean Blanchard uniósł się w powietrze a towarzyszył mu w tym właśnie Jan Potocki. Nie sam! Tylko ze swoim tureckim służącym i. białym pudlem. Lot trwał pół godziny, a szarawary tureckiego służącego. "zabarwiły się" w wiadomym kolorze.

Potocki, a jakżeby inaczej, miał przepiękną żonę. Najpiękniejszą kobietę swoich czasów - Julię Lubomirską, która nie była zachwycona tym, że męża ciągle nie ma w domu.

To jednak co po Janie Nepomucenie przetrwało do dziś i zapewniło sławę największą, jest jego książka "Rękopis znaleziony w Saragossie". Opowiada o szlachetnym młodzieńcu, który w ciągu 66 dni podróży przeżywa mnóstwo niesamowitych przygód: wdaje się w miłostki, zachwyca urodą pięknych kobiet, trafia do nawiedzonej karczmy, spotyka tajemniczego pustelnika, zostaje aresztowany przez inkwizycję, podróżuje w cygańskim taborze, poznaje sekrety islamskiego rodu.

W grudniu 1815 roku Jan Potocki został znaleziony martwy we własnym łóżku w domu. Strzelił do siebie z pistoletu nabitym ołowianą kulą.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX