"Last Christmas"

Mówi się, że nie ma w telewizji świąt bez Kevina, a w radiu nie może być świąt bez "Last Christmas" duetu Wham!.

Słuchamy tej piosenki co roku, nucimy jej melodię, a jej klimat wydaje się mocno świąteczny. Jednak sam tekst ani nie jest jakoś specjalnie wesoły, ani nie też nie napawa zbytnio optymizmem.

Jest to historia nie tyle o świętach co o miłosnym dramacie bohatera opowieści. Dramat rozegrał się faktycznie podczas świąt Bożego Narodzenia, ale jak możemy się domyślać, poprzez złamane serce bohatera, świąteczny czas długo już nie będzie mu się dobrze kojarzyć.

Jednak wystarczyło, że autor tekstu wplótł w opowieść magiczne słowo "christmas" i reszta dla większości z nas nie ma już większego znaczenia. Ważne, że temat świąt się pojawia, słychać dzwoneczki a sama melodia też dość łatwo wpada w ucho.

Sam George Michael w jednym z wywiadów przyznał, że po napisaniu "Last Christmas", nie musiałby już nic robić do końca życia. No, biorąc pod uwagę ilość emisji tej piosenki w stacjach radiowych i telewizyjnych na całym świecie pewnie miał rację.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX