3. Klocki LEGO

AGNIESZKA SADOWSKA

Kolejnym wyśnionym i wymarzonym, nierzadko wybłaganym prezentem naszego dzieciństwa był zestaw klocków LEGO.

Już samo oglądanie prospektów - tak jak klocki - dostępnych najpierw jeszcze w Pewexach i komisach, było ekscytujące jak podróż do krajów zgniłego kapitalizmu. A potem wolny rynek lat 90. uruchomił powszechniejszy dostęp do nich, ale... co człowiek musiał naobiecywać rodzicom, żeby szarpnęli się na ten wydatek?

Ale przecież to nie były banalne klocki, nie. To była niemalże politechnika w miniaturze, przyspieszone studia architektoniczne. Można przecież było stać się profesjonalnym budowniczym posterunku policji, albo zbrojnego zamku rycerskiego.

Ciekawe ilu dzisiejszych inżynierów zaczynało od LEGO.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX