Czy to tylko współczesna moda?

DAWID CHALIMONIUK

Otóż, nie. Może nie wszyscy pamiętacie, ale już na początku lat 90. ekologiczne produkty przeżywały swoje złote lata. Tyle że nie regulowały tego rynku żadne przepisy ani unijne procedury. Tak więc niczym grzyby po deszczu wyrastały małe sklepiki, hurtownie i bazarki ze zdrową żywnością. Tak się to wtedy nazywało, albowiem nie funkcjonowały jeszcze takie określenia jak eko czy bio.

Tak naprawdę to początkowo chodziło głównie o asortyment jaki wcześniej kupujący znali ze sklepów zielarskich. Dopiero potem półki tego typu sklepików zapełniały się naturalnym pieczywem, ziarnami, kiełkami czy... naturalną gumą do żucia.

Ciężko powiedzieć co w gumie do żucia mogło być zdrowego i naturalnego, ale w sumie brzmiało fajnie.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX