Bóle brzucha

VOISIN/PHANIE/East News

Co zrobić, gdy stres uderzy w nasz żołądek? Zaczynamy czuć nudności, zgagę, ból i pieczenie, a czasami dopada nas biegunka. Każdy z nas jest narażony na stres, tego nie można uniknąć.

Gorzej jest, gdy żyjemy w ciągłym stresie. To może powodować, że w naszym żołądku zwiększy się wydzielanie enzymów trawiennych. A to przyczynia się do nadkwasoty. Długotrwały stres może być poważniejszy w skutkach (stany zapalne, wrzody) oraz może zaostrzyć choroby układu pokarmowego (zespół jelita drażliwego).

W sytuacjach stresowych warto zrezygnować z kawy i papierosów, ale także tłustych i smażonych potraw - zamienić je na mniej doprawione i lekkostrawne. To da "chwilę oddechu" naszemu żołądkowi!

Więcej o:
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Monika Paczos

    0

    Witam, nie ma nic bardziej krzywdzącego jak własnie taka audycja, jaką usłyszałam dziś w radio i powyższe artykuły nie podparte żadnymi dowodami w postaci choćby wywiadu z cierpiącym na tą chorobę. Powiem Wam, jak to wygląda naprawdę. To nie zwykły ból głowy, który można zignorować i przeczekać aż minie. Na RLS cierpię od 17 roku życia a obecnie mam 38 lat. Zdiagnozowano mnie dopiero po 9 latach chodzenia od specjalisty do specjalisty. Był reumatolog, chirurg ręki, neurolog, podejrzenie boleriozy, badanie nerek, anemii itp. Nie wystarczy się zrelaksować przed snem, nie wystarczy unikać alkoholu i nikotyny. RLS to nieprzespane noce i dyskomfort odpoczynku czy relaksu w kinie, teatrze, podróży a nawet w domu nie da się usiąść na pół godziny, by obejrzeć film, czy poczytać książkę. Joga? Ćwiczenia? owszem, jeśli jesteś w stanie robić to przez cała noc, pomijając konieczność spania. Dodam, że w stanie zaawansowanym nie bolą tylko nogi ale i biodra, ramiona, łokcie i nadgarstki. Pomagają jedynie leki zawierające ropiniole. Chcecie nagłośnić temat i pomóc cierpiącym? Napiszcie do Ministerstwa Zdrowia, bo leki nie są refundowane a ich miesięczny koszt w moim przypadku to 400,- a stan będzie się pogarszał. Napiszcie do producentów, by leki nie były tylko refundowane dla chorych na Parkinsona, bo choć choroby różne, lek jest ten sam. Ja pisałam do MZ i odsyłają mnie z kwitkiem zrzucając winę na producentów. Na temat indywidualnej refundacji nawet nie odpisują. Więc proszę, nie bagatelizujcie tematu, bo to co opisałam to tylko wierzchołek góry lodowej związany z chorobą kryjąca się pod ta śmieszną nazwą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX