Opanuj stres!

Marc Dietrich / East News

Życie w ciągłym stresie może prowadzić także do problemów z sercem, może również zaostrzać objawy chorób autoimmunologicznych, czyli takich, w których organizm zwraca się przeciw sobie (np. Hashimoto, cukrzyca).  

Na niektórych z nas stres działa mobilizująco. Jednak utrzymujący się przez dłuższy czas, staje się dla nas niebezpieczny. Nie unikniemy stresu. Musimy go zaakceptować i nad nim zapanować.

Zadbaj o swoje ciało. Ćwicz! Wysiłek fizyczny pomoże rozładować napięcie, zrelaksować się i dotleni Twój mózg. Możesz zacząć biegać, pójść na fitness, jogę lub po prostu na spacer. Rób to, co sprawia Ci przyjemność, rozwijaj swoje hobby. Po ciężkim dniu daj sobie chwilę wytchnienia: weź ciepłą kąpiel, idź na masaż, sięgnij po ulubioną książkę albo posłuchaj ulubionej muzyki. 

Odpręż się!

Zobacz jeszcze raz
Więcej o:
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Monika Paczos

    0

    Witam, nie ma nic bardziej krzywdzącego jak własnie taka audycja, jaką usłyszałam dziś w radio i powyższe artykuły nie podparte żadnymi dowodami w postaci choćby wywiadu z cierpiącym na tą chorobę. Powiem Wam, jak to wygląda naprawdę. To nie zwykły ból głowy, który można zignorować i przeczekać aż minie. Na RLS cierpię od 17 roku życia a obecnie mam 38 lat. Zdiagnozowano mnie dopiero po 9 latach chodzenia od specjalisty do specjalisty. Był reumatolog, chirurg ręki, neurolog, podejrzenie boleriozy, badanie nerek, anemii itp. Nie wystarczy się zrelaksować przed snem, nie wystarczy unikać alkoholu i nikotyny. RLS to nieprzespane noce i dyskomfort odpoczynku czy relaksu w kinie, teatrze, podróży a nawet w domu nie da się usiąść na pół godziny, by obejrzeć film, czy poczytać książkę. Joga? Ćwiczenia? owszem, jeśli jesteś w stanie robić to przez cała noc, pomijając konieczność spania. Dodam, że w stanie zaawansowanym nie bolą tylko nogi ale i biodra, ramiona, łokcie i nadgarstki. Pomagają jedynie leki zawierające ropiniole. Chcecie nagłośnić temat i pomóc cierpiącym? Napiszcie do Ministerstwa Zdrowia, bo leki nie są refundowane a ich miesięczny koszt w moim przypadku to 400,- a stan będzie się pogarszał. Napiszcie do producentów, by leki nie były tylko refundowane dla chorych na Parkinsona, bo choć choroby różne, lek jest ten sam. Ja pisałam do MZ i odsyłają mnie z kwitkiem zrzucając winę na producentów. Na temat indywidualnej refundacji nawet nie odpisują. Więc proszę, nie bagatelizujcie tematu, bo to co opisałam to tylko wierzchołek góry lodowej związany z chorobą kryjąca się pod ta śmieszną nazwą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX