Jak było na koncercie Jamesa Blunta w Warszawie? [WIDEO]

Redakcja
14.05.2018 12:44
James Blunt

James Blunt (AFP/EAST NEWS)

"You're Beautiful", "High", "Goodbye My Lover" - to tylko niektóre przeboje zaśpiewane przez Jamesa Blunta wraz z warszawską publicznością. Zobaczcie wideorelację z koncertu!

Było refleksyjnie, romantycznie, także tanecznie i... śmiesznie! Potwierdziła się także obiegowa opinia o artyście, że jego występy są niemal identyczne do nagrań na płytach. To był kawał znakomitej muzyki zagranej na żywo dla świetnie reagującej publiczności.

James BluntJames Blunt Jakub Janecki

James Blunt przyjechał do naszego kraju po czterech latach przerwy i widać było, że polska publiczność zdążyła się już za nim stęsknić.

Bohater wieczoru wyszedł na scenę warszawskiego Torwaru chwilę po godzinie 20:00. Jak zawsze, towarzyszyła mu nieodłączna gitara, z którą prawie nie rozstawał się przez cały koncert, wymieniając ją jedynie na inne modele. Tylko dwa razy podszedł do pianina, ale instrument posłużył mu pod koniec koncertu także do wejścia na niego i zrobienia zdjęć publiczności, żywo reagującej niemal na każdy gest artysty.

 

James Blunt rozpoczął od wesołego utworu "Heart To Heart" z płyty "Moon Landing" sprzed pięciu lat, śpiewając tego dnia w refrenie  „widzimy się oko w oko, serce w serce” i oczywiście trafił w samo sedno!

- To jest niesamowicie fantastyczne wrócić do was i do tego fantastycznego miasta! - zwrócił się w pierwszych słowach do fanów. Poinformował, że jest w trasie koncertowej ze swoim zespołem, w trakcie której odwiedził już Amerykę Północą, Azję i Australię, a teraz przyszedł czas na Europę. - Ale  to była dopiero rozgrzewka przed waszym występem! (…) Jedyny powód, dla którego przyjechaliśmy do Warszawy, jest taki, żebyście... to wy śpiewali! - przyznał Blunt.

W kolejnym „wejściu” stwierdził nawet, że w ogóle nie wykona "You're Beautiful", bo... publika zapłaciła za bilety i właściwie już nie musi. To był oczywiście żart! Czy ten koncert mógł się obyć bez tego hitu? Czy w ogóle jakiś występ na żywo Jamesa po 2006 roku nie miał w programie tego kawałka? Pewnie nie... Ale to inna piosenka - "Same Mistake" - okazała się ulubioną wokalisty. Poprosił fanów o włączenie światełek w telefonach i Torwar magicznie zamigotał. Zrobiło się romantycznie i nastrojowo, liczne pary jeszcze bardziej się przytuliły, wiele nie szczędziło sobie buziaków, a nawet łez wzruszeń!

James BluntJames Blunt Jakub Janecki

Całe spotkanie z muzyką Jamesa Blunta trwało około półtorej godziny. Publiczność usłyszała w sumie 19 utworów, bardzo zróżnicowanych i z kilku płyt: od nieśmiertelnych ballad, z których jest szczególnie znany, jak "You're Beautiful", "High", "Same Mistake"  przez refleksyjne "Bartender" czy "Time Of Our Lives", po "Stay The Night", "Postcards" i "Someone Singing Along" – w szybszych tempach. Nie zabrakło rozbudowanego instrumentalnie "So Long Jimmy" i ostatniego hitu "OK", który podbił listy przebojów na całym świecie. Było tanecznie, romantycznie, nostalgicznie i chwilami także śmiesznie za sprawą zabawnych historyjek, m.in. o Edzie Sheeranie, z którym Blunt żyje w wielkiej przyjaźni.

James BluntJames Blunt Jakub Janecki

Byliście na koncercie Jamesa Blunta w Warszawie?

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!