Robert Gawliński: Od teraz będę grał z moimi synami!

Marcin Michałowski
15.05.2019 12:17
Wielki

Wielki (WOJCIECH STROZYK/REPORTER.East News)

W minioną niedzielę Marzena Roglaska gościła w studiu Radia Złote Przeboje Roberta Gawlińskiego. Muzyk opowiedział o zimnach jakie zaszły w zespole Wilki oraz o tym, czy planuje przejść na emeryturę.

W lutym w 2019 roku zespół Wilki po ponad trzech latach zakończył współpracę basistą z Marcinem Ciempielem. Jak przyznał Robert Gawliński w rozmowie z Marzeną Rogalską, była to dla niego bardzo trudna rozmowa, jednak panowie rozstali się w zgodzie. Kto zajmie jego miejsce? Okazuje się, że do Wilków dołączy syn Roberta, Emanuel.

W Wilkach będzie teraz grało dwóch moich synów, co było chyba zresztą nieuniknione. Chociaż jeszcze dwa lata temu nie byłem przekonany, czy to dobry pomysł. Sądziłem, że Emanuel po skończeniu studiów zacznie pracować w swoim zawodzie. Okazało się, że od dwóch lat gra codziennie na gitarze basowej i ćwiczy. Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany zbliżającymi się koncertami!

26-letni Emanuel jest bratem bliźniakiem Banjamina, który od 2014 roku gra w Wilkach na gitarze i klawiszach. Bracia również razem występują w zespole Deraports. 

Już 18 czerwca 2019 roku w Olsztynie zespół Wilki rozpocznie letnią trasę koncertową. Będziecie ich mogli zobaczyć w największych miastach w całej Polsce. 

W programie „Rogalska od kuchni” Robert Gawliński zdradził, co myśli na temat emerytury i czy życie z tantiem może być wygodne.

Z jednej strony tak, a z drugiej nigdy tak nie jest. Śmierć to jest zupełnie inna para kaloszy. Kiedy artysta znika z naszego świata, to wspominamy go i zaczynamy doceniać rzeczy, które zrobił. Natomiast artysta, który jest na emeryturze, nie ma już takiego poważania. Według ludzi artysta powinien pracować do końca życia, bo uważają, że my przecież i tak za wiele nie robimy.


Chcecie wiedzieć więcej? Posłuchajcie podcastu!

Więcej o:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!