Co myśli Grzegorz Markowski, kiedy słucha Perfectu?

Magdalena Słomka
30.05.2019 12:55
Grzegorz Markowski

Grzegorz Markowski (Karolina Misztal / REPORTER / East News)

Wokalista grupy Perfect zdradził, jak reaguje na utwory śpiewane przez samego siebie.

Grzegorz Markowski aż kipi skromnością i podchodzi z wielkim dystansem do własnych osiągnięć. Nie wyklucza to jednak faktu, że słuchanie Perfectu, na przykład w radiu, dla artysty jest... przyjemnością.

To potwierdzenie tego, że udało mi się zaśpiewać bardzo dużo dobrych piosenek.

Wokalista grupy Perfect podchodzi jednak krytycznie do swojej pracy.

Dotknąłem bardzo ciekawych czasów, wszystko się zmieniało. Lata 80. to był jeden wielki tygiel uczuć w tym kraju, w Europie i na świecie - powstały "Autobiografia", "Niewiele ci mogę dać", "Chcemy być sobą", potem "Niepokonani". Natomiast technicznie zawsze słyszę, że tu jest za mało basu, a po cholerę to wibrato? (...) To już jest pewnego rodzaju "dewiacja zawodowa". Ale na pewno czuję się bardzo spełniony.

Patrycja Markowska podkreśliła, że nic nie dzieje się przez przypadek, a kilkumilionowa sprzedaż płyt Perfectu jest wynikiem profesjonalizmu i ciężkiej pracy muzyków.

Tata ma takie poczucie, że mu się udało. Na pewno po części tak. Ale pracując przy wspólnej płycie "Droga" widziałam, jak tata wchodzi do studia i kiedy zaczyna śpiewać, przy nim każdy utwór nabiera charakteru i wiatru. Nie za każdym wielkim głosem idzie charyzma i to, że gdy śpiewasz, ludzie ci wierzą.

Całą rozmowę Tomka Brhela z Patrycją i Grzegorzem Markowskimi znajdziecie poniżej:

Więcej o:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!