Małgorzata Ostrowska zapowiada nowy album!

Redakcja
21.10.2019 16:09
Małgorzata Ostrowska

Małgorzata Ostrowska (Piotr Molecki / East News)

Długie 12 lat czekaliśmy na studyjną płytę Małgorzaty Ostrowskiej. I w końcu, już 15 listopada 2019 roku pojawi się jej nowy krążek zatytułowany "Na świecie nie ma pustych miejsc"!

Płyta to zestaw 14 utworów o miłości, których po najbardziej rockowym głosie w Polsce nikt by się nie spodziewał. Mocne elektryczne gitary Małgorzata zamieniła m.in. na fortepian, skrzypce, wiolonczelę, harfę czy flet. A teksty, które napisała, są wyjątkowo emocjonalne i poruszające. Jako artystka poszukująca i przekorna postanowiła zaprezentować publiczności zupełnie nowe oblicze. 

Od wielu lat chciałam nagrać taką płytę, ale nie miałam ani odpowiednich kompozycji, ani producenta, który umiałby mnie zobaczyć w takim repertuarze. Aż w końcu trafiłam na Macieja Muraszko /znanego ze współpracy z Maciejem Maleńczukiem czy Stanisławą Celińską/, który doskonale się sprawdził nie tylko jako kompozytor dużej części piosenek, ale także jako producent całego materiału.

Już 28 października 2019 ukaże się pierwsza singlowa zapowiedź nadchodzącego albumu...

'Nie ma pustych miejsc' Małgorzata Ostrowska'Nie ma pustych miejsc' Małgorzata Ostrowska RZP

Tytuł płyty pochodzi z piosenki kończącej album. Tekst „Nie ma pustych miejsc” Małgorzata Ostrowska napisała jeszcze przed śmiercią jej wieloletniego menadżera, Piotra Niewiarowskiego. – Piotr był przy mnie od początku mojej działalności. Gdy nagle odszedł czułam się totalnie zagubiona. Bałam się, że bez niego po prostu sobie nie poradzę. Ale wtedy właśnie życie dopisało szczegóły tej historii i w moim zawodowym życiu pojawił się Maciej Durczak /RockHouse Entertainment/.  Nagle ten tekst nabrał zupełnie nowego wymiaru, bo choć Piotra wciąż bardzo brakuje to wiem, że świat nie znosi pustki. Wszystko się zmienia; świat, my, nasze emocje, ale nasz mały, osobisty wszechświat nigdy nie zostaje pusty. I o tym są też te piosenki. – opowiada wokalistka.

Jako bonus na płycie pojawi się przebój „Szpilki”.

Ten utwór ma już kilka lat, ale w wersji studyjnej nie znalazł się na żadnej płycie. To ukłon w stronę kobiet, które go uwielbiają.

Ten erotyk z przymrużeniem oka nigdy nie był prezentowany w dużych stacjach radiowych, a jedna z nich nawet uznała, że wokalistka w wieku Małgorzaty nie powinna śpiewać o „takich” rzeczach. Piosenka jednak zyskała sporą popularność w sieci i na koncertach. Wiele kobiet, nie tylko tych dojrzałych, które chcą żyć pełnią życia, traktuje ją jak swój hymn. 

Więcej o:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!