Trzy powody, żeby napaść na bank zdradzają Dziędziel, Ferency i Dyblik!

Redakcja
13.08.2019 15:44
'Na bank się uda'

'Na bank się uda' (materiały prasowe)

Jak zdobyć fortunę w krótkim czasie? Można obrobić bank. Ale czy istnieje przepis na udany napad? Najlepiej, jeżeli ma się do tego zgraną ekipę, a najlepiej, gdy są to prawdziwi przyjaciele - tacy, na których totalnie można polegać i którzy mają potrzebne umiejętności. O powodach i szczegółach takiej akcji opowiadają gwiazdy filmu "Na bank się uda", czyli Marian Dziędziel, Adam Ferency i Lech Dyblik.

Eryk (Marian Dziędziel) to zawadiacki pokerzysta, który wie, kiedy wyciągnąć asa z rękawa, ale jak to w pokerze bywa – nie obejdzie się bez długów u bardzo niedobrego gangstera. By się z tego wyplątać, Eryk wpadnie na pomysł, aby napaść na bank, ale do tego będzie potrzebował niezawodnych przyjaciół.

Ja sam zacząłem więcej grać i zafunkcjonowałem w polskim kinie, gdy byłem po pięćdziesiątce. Dlatego zawsze warto działać i próbować. Nie ma najlepszego wieku na pójście do przodu.

– powiedział Marian Dziędziel.

 

Tolek (Adam Ferency) nie dość, że jest wdowcem, to jeszcze podstępny deweloper pozbawił go mieszkania w kamienicy. Na szczęście Tolek pracuje w banku, a nie ma to jak człowiek, który się zna na bankowości. By odzyskać mieszkanie, Tolek wpadnie na pomysł, aby napaść na bank… a tak, macie rację, będzie potrzebował do tego niezawodnych przyjaciół.

To dość specyficzny rodzaj gangsterów, bo mają ponad 70 lat. Co ciekawe, każdy z nich stara się być szefem w tej grupie, co rodzi wiele konfliktów i zabawnych sytuacji.

– powiedział Adam Ferency.

 

Chudy (Lech Dyblik) jest inżynierem, to prawdziwa złota rączka i najlepszy mechanik na dzielni, ma jednak pewną słabość – słabe serce. By ratować zdrowie, pewnego dnia wpadnie na pomysł, by… oczywiście napaść na bank – takich rzeczy nie robi się bez przyjaciół.

Chudy to moja ulubiona postać, bo nie tylko jest szczupły, a jeszcze jest szlachetnym i pełnym wewnętrznego piękna człowiekiem.

– żartuje Lech Dyblik.

 
Nazywałam ich na planie trzema muszkieterami .Moja postać ma z naszymi dziadkami wiele wspólnego, bo tak jak oni chce walczyć o dobro i sprawiedliwość dla osób, które ciężko pracują, ale nie dostają tego, co powinny, w życiu.

– dodała Paulina Gałązka.

„Na bank się uda” to doskonała komedia kryminalna – zawrotne tempo akcji, wyraziste postaci i dowcipne dialogi. A to wszystko oparte na prawdziwych zdarzeniach, które zapoczątkowały scenariusz autorstwa reżysera Szymona Jakubowskiego. W rolach głównych wystąpili niezawodni Marian Dziędziel, Lech Dyblik, Adam Ferency, Maciej Stuhr. Partnerują im Józef Pawłowski, Emma Giegżno i Paulina Gałązka.

W pozostałych rolach: Przemysław Sadowski, Magdalena Walach, Michał Mikołajczak, Bronisław Cieślak i inni. Za produkcję odpowiedzialni są Ewa Lewandowska i Tomasz Mandes, czyli EKIPA, twórcy filmu „Underdog”, hitu kinowego ze stycznia tego roku, który w kinach obejrzało już ponad 900 tysięcy widzów. Dystrybutorem jest NEXT FILM.

Premiera filmu już 15 sierpnia 2019.

Polecamy!

Więcej o:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!