George Michael przeżył najgorsze chwile

George Michael wrócił do domu i zwołał krótką konferencję, by raz jeszcze podziękować lekarzom za uratowanie mu życia i fanom za wsparcie.

 

- Czuję się niesamowicie, jestem bardzo słaby, ale czuję się niesamowicie - powiedział wokalista. - Miałem poważną odmianę zapalenia płuc i przez trzy tygodnie lekarze w zasadzie podtrzymywali mnie przy życiu. Jak dotąd to był najgorszy okres w moim życiu. Jestem niezwykle szczęśliwy, że mogę tu jednak być i miałem dużo szczęścia, że spotkało mnie to akurat tam, ponieważ austriacki szpital, w którym byłem, jest najlepszy w leczeniu zapalenia płuc. Wierzę więc, że ktoś czuwa nade mną i uznał, że mam tu jeszcze coś do zrobienia.


Muzyk zapowiedział, że zamierza zagrać każdy odwołany koncert, a także wystąpić specjalnie dla wiedeńskich lekarzy, którzy ocalili mu życie. - Ostatnie dziesięć dni, od kiedy się obudziłem, nie przestawałem dziękować ludziom za uratowanie mi życia - dodał ze łzami w oczach. - Coś, czego nigdy nie robiłem wcześniej i nigdy już nie chcę robić.

Materiał z konferencji:

 

Studyjną dyskografię Anglika zamyka album "Patience" z marca 2004 roku.

 

za megafon.pl

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!