Christina Aguilera wylewa na siebie pomyje

02.06.2010 16:30

AP/Chris Pizzello

Christina Aguilera przyznała, że jest swoim najsurowszym krytykiem.

Piosenkarka podziękowała mężowi, Jordanowi Bratmanowi, za wsparcie w chwilach zwątpienia we własne umiejętności.

- Jordan jest moją opoką, on pomaga mi przetrwać najtrudniejsze momenty - tłumaczy gwiazda. - Zawsze powtarza: "Twój proces tworzenia polega na tym, że sama wylewasz na siebie pomyje, a potem, gdy materiał już ukaże się na rynku, pokrywa się złotem". I rzeczywiście tak jest. Jestem swoim najsurowszym krytykiem, ekstremalną perfekcjonistką. Dlatego moją pracę mogę porównać do małej wojny z samą sobą. A Jordan jest zawsze tą osobą, która potrafi wyciągnąć mnie z dołka i udowodnić, że szklanka jest do połowy pełna, a nie do połowy pusta.

7 czerwca do sklepów trafi nowy krążek Christiny Aguilery, "Bionic".

 

 

 

źródło:megafon.pl

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!