Kto zna katowicki Nikiszowiec?

Plebiscyt magazynu TRAVELER trwa już ponad miesiąc. W głosowaniu, mocne drugie miejsce zajmuje katowicki Nikiszowiec. Znacie to miejsce?!

 

Nikiszowiec to perła śląskiej architektury, miejsce magiczne i unikalne w skali Europy, zwane ceglanym arcydziełem. Zabudowane familokami o oknach obramowanych na czerwono, z tajemniczymi ajnfartami (wjazdy), które prowadzą na zielone podwórka. Scenografia gotowa, z marszu wchodzisz na plan filmu Kazimierza Kutza.

Kto o tym wie? Ulice puste, nie ma sklepów z pamiątkami, kafejek i restauracji, nie słychać gwaru należnemu dzielnicy. Z rzadka tylko podjeżdżają autokary z turystami. Nikiszowiec ma złą sławę. Perła architektury z murami, na których kibole Ruchu Chorzów zostawiają wiadomości, że "GKS ch... jest". Jednak wszystko zaczyna się zmieniać!

 

 

 


Nikiszowiec powstał w pobliżu szybu Nikisch na początku XX wieku. Zespół budynków to katowicka perełka architektury. Osiedle zaprojektowali kuzyni Emil i Georg Zillmannowie z Charlottenburga.

Sercem kompleksu jest centralny plac z neobarokowym kościołem.
Od placu rozchodzi się pięć ulic. Z lotu ptaka całość przypomina widownię amfiteatru ze sceną umiejscowioną na centralnym placu. Każdy z trzykondygnacyjnych familoków stanowi zamkniętą całość, wyposażony jest w wewnętrzne podwórko, na którym jeszcze do niedawna hodowano świnie i kury, a w tzw. piekarniokach piekło się chleb. Budynki były, jak na swój czas, niezwykle nowoczesne, miały bieżącą wodę i kanalizację.

 

 

 

 

Nie znaliście tego miejsca? Czy katowicki Nikiszowiec zasługują na miano "nowego cudu Polski"?!

 

 

Weź udział w wyjątkowym plebiscycie miesięcznika TRAVELER!


 

SZCZEGÓŁY ZNAJDZIESZ TUTAJ >>>>

 

 

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!