De żawi (czyt. deja vu)

jarek budnik
20.10.2010 09:30
Czy naprawdę wszystko już było?

 

To pytanie pojawiło się w mojej głowie, gdy przez przypadek obejrzałem film z 1971 "Big Doll House" w reżyserii Jacka Hilla. Otwierającą film piosenką jest znany również z "Jackie Brown" Quentina Tarantino przebój "Long-time woman" w wykonaniu Pam Grier. Zaraz, zaraz, przecież ona też grała u Tarantino. Postanowiłem odtworzyć jego proces myślowy i doszedłem do wniosku, że to jeden z tysięcy filmów klasy B, C, F, które Quentin oglądał w czasach swojej pracy w wypożyczalni kaset video. Dalej poszło już gładko, wziął z niego świetną piosenkę, jedną z głównych aktorek i postanowił zrobić coś nowego. Taki filmowy "Mash up". Skoro wszystko już było, nie ma się czemu dziwić. Jeden z moich profesorów na uczelni też powtarzał, niczego nowego nie wymyślicie. Wszystko już było, więc jeśli macie podkradać pomysły od innych, bierzecie tylko te dobre. Dzięki Quentin!

 

P.S.
A "Big Doll House" znane w Polsce jako "Wielki Dom Lalek" zobaczcie koniecznie.

 

 

jarek budnik

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!