Tata w wielkim mieście cz. 14

jarek budnik
09.06.2011 09:58
W towarzystwie dwóch córek (1 i 4 lata) nie sposób się nudzić. Zapraszam do odkrywania uroków tacierzyństwa. Dziś... lekcja porannego wstawania.

 

Dzisiejszy poranek zaczął się zdecydowanie zbyt wcześnie. Mama wychodząc o szóstej obudziła kotkę, która obudziła Dużą. Duża natychmiast obudziła mnie, a ja próbowałem wszystkiego, żeby przez następne półtorej godziny nie obudziła się Mała. I choć, jakimś cudem, udało mi się uśpić towarzystwo z powrotem, już niewiele czasu zostało do budzika. Kiedy przyszła pora wstawania Duża była lekko nieprzytomna.


- Nie wyspałaś się kochanie? - zagadałem empatycznie.

 

- Jeszcze śpię, tato.

 

- Wiem, że miałaś niespodziewaną pobudkę, ale teraz naprawdę musisz już wstać.

 

- Chciałabym w nocy zdobywać pożywienie, tak jak sówka, a w dzień spać - wymamrotało dziecko spod kołdry.



Po raz kolejny okazało się, że Duża to prawdziwa "córeczka tatusia", a poranne wstawanie boli, niezależnie od wieku.

 

Jarek Budnik

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!