Przyjaciółka, świat równoległy, źródło chaosu. Damska torebka

Asia Kruk
18.06.2010 11:25

Torebki są wspaniałymi towarzyszami. Mają sekretne życie wewnętrzne i nigdy nie oszukują- powiedziała kiedyś o damskich torebkach modelka Jette Jopp.

Nie ze wszystkim się zgadzam. Torebka to mój nieodłączny towarzysz. Mogę wyjść z domu bez parasola, czapki, nawet butów czy spodni (:)) ale bez torebki NIE. I, owszem, moja torba ma bogate życie wewnętrzne. Nawet bardzo bogate i tajemnicze, bo ostatnio znalazłam w jej przepastnym wnętrzu muszelkę. To fakt, byłam niedawno nad morzem ale bez niej. Ba, wtedy kiedy zbierałam muszelki nie było jej jeszcze w moim świecie. Czekała grzecznie w sklepie na swój czas i moją sympatię. Według badań Polki kupują torebki impulsywnie. Zgadzam się, nie kupujemy czegoś w czym się nie zakochamy. A jeśli kupujemy to prawie natychmiast rzucamy to w kąt. A to, że torebki nie oszukują to nie do końca prawda. Ile razy zdarzyło się wam szperać w torebce w poszukiwaniu czegoś co "na pewno tam wkładałam". A tymczasem sekretne wnętrze torebki pochłonęło to "coś" na zawsze. Ale wybaczamy im te drobne oszustwa, bo przecież są naszymi towarzyszkami i przyjaciółkami.

 

Podobno kobieta, która wybiera małą torebkę - taką, w której zmieści się tylko portfel, telefon i szminka - jest spontaniczna, wręcz impulsywna i żądna przygód. A ta, której torba przypomina podróżną sakwę wypchaną połową dobytku jest zapobiegliwa, zawsze przygotowana i wytrwała w uczuciach. Nic dziwnego, trzeba mieć dużo siły, żeby targać z sobą ten cały majdan. Ja jestem gdzieś pośrodku. Moja torba nie jest największa ale za to ciężka.

 

Oto co w niej mam:

Mały komputer, mały notatnik, telefon, portfel, klucze, klucz do pracy, dwie pomadki ochronne, guma do żucia miętowa, trzy zapalniczki (dwie nie działają), aparat fotograficzny, kabel łączący aparat z komputerem, pendrive 8GB, pendrive 1 GB, chusteczki higieniczne, saszetka na chusteczki, mały szczerbaty grzebień, trzy gumki do włosów, tabletki na odchudzanie, tabletki na dobrą cerę, nici dentystyczne, około 50 cm szarego sznurka, cztery do ośmiu długopisów, potwierdzenia z bankomatu (około 20), rękawiczki rowerowe różowe, okulary przeciwsłoneczne, rachunki z kasy (jeden nawet z ubiegłego roku) i wyżej wymieniona muszelka. Którą, przypomnę, znalazłam kiedy jeszcze nie miałam torebki. Tak samo jak ten rachunek, akurat z baru orientalnego. 2009 rok!

 

Podobno kobieta kiedy kupuje nową torebkę, przekłada do niej całą zawartość z poprzedniej. Najwyraźniej ja tak mam. A Wy dziewczyny? Co Wy na to?

 

W Gadżeterii posłuchajcie torebkowej historii Agnieszki Cegielskiej z TVN. Ja się uśmiałam.

 

I jeszcze jedno. Mój przyjaciel mawia, że damska torebka to świat równoległy. Tak jak przymierzalnia w sklepie z ciuchami dla Pań. Pozdrawiam Cię przyjacielu i proszę, kiedy mówię, że coś czego akurat chcesz jest w mojej torebce - nie przynoś mi jej całej tylko zanurz dłoń w jej czeluści. To nie boli :)

 

Asia Kruk

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • avatar

    laurel

    Oceniono 2 razy 0

    Zgadzam się niemal ze wszystkim! Kochamy TOREBKI! Są naszymi przyjaciółkami, są niezbędne i niezastąpione :) To jak z miłością od pierwszego spojrzenia - zaczarowują Nas - i od razu kupujemy. Niejednokrotnie dodają nam uroku, zawsze służą pomocą - bo dzięki nim mamy niemal wszystko pod ręką! Tylko faktycznie, mają ten nawyk "oszukiwania", coś tam ukryją przed nami... czasem na zawsze :) No cóż :) Na to jest dobry sposób! W naszych torebkach powinien zamieszkać jakiś "stworek", który pilnuje tam porządku :) Ja mam taki breloczek z Homerem Simsonem (w samej bieliźnie :P) - już mi nic nie ginie - poważnie :)) Może nie będę opisywać, co ja noszę w swojej torbie, bo to też długa historia. Dodam tylko, że mnie rozczula fakt, że niektórzy mężczyźni mają taką zasadę, że osobiście nie będą "grzebać" w naszych torebkach, tylko przynoszą nam je i są zdani na naszą łaskę :) To jest słodkie na swój sposób :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!