Weekend w wysokiej rozdzielczości ze starym kinem

18.06.2010 15:00

"Do utraty tchu" - 50 lat.

Najstarszy film ma 80 lat a najnowszy pół wieku. Mimo to wszystkie wyglądają jak nakręcone wczoraj! Jako wierny miłośnik starych filmów dałem się oczarować nowoczesnej technologii.

Na ten weekend szykowałem się już dawno, więc wywołał się u mnie stan odświętnego podniecenia. Trochę się bałem, bo nie chciałem się rozczarować. Od dawna kocham stare filmy (powinienem napisać, "baaardzo stare", bo ostatnio usłyszałem, że "stary" był film z 2001 roku). Szykowałem się, bo miałem zobaczyć to co już widziałem, ale zupełnie nowym okiem - w jakości FullHD. To tak, jakby przeskoczyć z kina niemego do dźwiękowego - nie każdy to wytrzymał. Wiem że "nowe" to od czasu "Avatara" trójwymiar, ale nie zamierzałem zrobić trójskoku technologicznego, tylko kroczek.



Pierwszy raz złapałem za płytę Blue-ray. Mieści się na niej tyle danych, że można nagrać film w znacznie wyższej niż standardowa rozdzielczości, co, krótko mówiąc znacznie poprawia jakość obrazu. Do tego zaawansowana technologia komputerowego restaurowania starych filmów i łącząc jedno z drugim można wywołać wielką radość u Elvisa pod kapeluszem!


Na weekend wybrałem "Popiół i Diament" Wajdy, "Pociąg" Kawalerowicza, "Do utraty tchu" z Jeanem-Paulem Belmondo, "M" Fitza Langa i "Dyktatora" oraz "Dzisiejsze czasy" Chaplina i z Chaplinem. Wszystkie co do jednego czarno-białe, stare i już obejrzane (i wszystkie w galerii).


W zestawie znalazły się polskie filmy, bo czekałem na nie, odkąd znalazły się na liście projektu KinoRP, zajmującego się rekonstruowaniem skarbów polskiej kultury kinematograficznej.


Nie podchodziłem do nich jak do DZIEŁ, tylko jak do moich ulubionych filmów. Jaka ulga! Przemielenie ich przez tryby cyfrowej wyżymaczki nie odebrało mi nic z atmosfery starego filmu! Myślałem, że jest ona zaklęta w szumach, trzaskach i za ciemnym obrazie; bałem się ją stracić. Widocznie jednak tkwi gdzie indziej! I jest nadzieja dla części moich przyjaciół, którzy mówili, że nie będą ze mną oglądać takich filmów ("bo na nich nic nie widać").  Może teraz łatwiej będzie im znaleźć coś dla siebie w tych starociach.


Bo dla mnie i dla amatorów starych filmów, odrestaurowane filmy w wysokiej rozdzielczości, są jak przywrócenie gasnącego wzroku. A ostatnio znalazłem jeszcze jeden projekt, tym razem na tapetę mają trafić przedwojenne polskie filmy! A to już jak odzyskać wzrok i pamięć!


Elvis

 

Lista już odrestaurowanych polskich filmów:

Popiół i diament, Austeria, Pociąg, Sanatorium pod klepsydrą, Matka Joanna od Aniołów, Salto.

 

Lista odnawianych, polskich filmów przedwojennych:

ABC miłości, Ada, to nie wypada, Będzie lepiej, Biały Murzyn, Bohaterowie Sybiru, Córka generała Pankratowa, Doktor Murek, Druga miłość, Dwie Joasie, Dziewczyna szuka miłości, Fredek uszczęśliwia świat, Halka, Jadzia, Janko muzykant, Jego ekscelencja subiekt, Jego wielka miłość, Kobiety nad przepaścią, Księżna Łowicka, Ludzie bez jutra, Ludzie Wisły, Mania-historia pracownicy fabryki papierosów,  O czym marzą kobiety, Pan Tadeusz, Paweł i Gaweł, Przez łzy do szczęścia, Przybłęda, Rapsodia Bałtyku, Robert i Bertrand, Rok 1863, Romeo i Julcia, Serce matki, Sportowiec mimo woli, Sygnały, Szczęśliwa trzynastka, Tajemnica starego rodu, Ty, co w Ostrej świecisz Bramie, U kresu drogi, Wierna Rzeka, Za zasłoną, Zabawka, Zew morza, Znachor, Żona i nie żona.

 

Komentarze (2)
Zaloguj się
  • avatar

    maniutka1981

    Oceniono 7 razy 7

    Więc Twoją pasją i hobby są stare filmy? Ja je średnio lubię. Niektóre z wymienionych obejrzałam. Zazwyczaj też nie oglądam już raz obejrzanego filmu... chyba, że jest to coś superoskiego, a tak - żadnych powtórek!;) Wolę efektywniej wykorzystać wolny czas, inaczej się zrelaksować. A gdzie się podziały Twoje zdjęcia z Jastarni pt. wakacje w lesie(z Tatą)? Zajrzałam tu wczoraj przed południem, odnośnie głosowania na wakacyjny Przebój Lata... i były tutaj! A propos... ale fajnym brzdącem byłeś:))) Podobało mi się co o sobie napisałeś i to Twoje "chromolenie" jak spędzić wakacje;))) Zapamiętałam jeszcze, że pytałeś gdzie "walimy" na wakacje i życzyłeś ich wyjątkowości, jeśli jak Ty - zaplanowaliśmy nie mieć planów wakacyjnych ha ha. Więc wczasy mam zaplanowane, ale dopiero przy końcu lata. Aktualne trwające wakacje?- hmm nasza paczka ma to w sobie... ciii... najlepsze pomysły rodzą się w naszych główkach znienacka, spontanicznie pod wpływem chwili;) Przyszłość, pełna jest niespodzianek toteż wolimy zbyt wiele nie planować. Poniekąd mam tu na myśli - weekendowe wypady nad morze, jeziora, czy przejażdżki rowerowe itp... one zawsze były i są w planach. Elvis również miłych wrażeń i udanego słonecznego wakacyjnego wypoczynku, życzę:)))

  • avatar

    frenja

    Oceniono 1 raz 1

    Nie sądziłam, że Cybulski może być jeszcze bardziej przystojny, ale ta rozdzielczość pokazuje, że się myliłam :)
    Piękny klimat zdjęć!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!