Natalia Kukulska - wywiad EXTRA!

Pierwszym gościem w programie Marzeny Rogalskiej w 2012 roku była Natalia Kukulska, która ma na swoim koncie Złoty Przebój 2011 roku. Przeczytaj już teraz, pełną anegdot i ciekawostek z życia gwiazdy rozmowę!

Pierwszy gość w Nowym Roku.

Marzena Rogalska - Co mi powiesz jak Cię złapię Natalio Kukulska w 2012 roku? Jak się masz? Jak nastroje?

Natalia Kukulska - Nas jest dwie moja droga, chciałam zauważyć, może jeszcze Sylwester odbija Ci się w oczach. Nastroje dobre. Wypocząłem najbardziej w Sylwestra. Dałam popalić dzień wcześniej. W ogólne polecam. Świetna sprawa, żeby dzień wcześniej zrobić sobie małą imprezkę.

Marzena Rogalska - Rozumiem, że dużo soku pomarańczowego wypiłaś?

Natalia Kukulska - Oczywiście. Naprawdę było tak, że wpadli do nas znajomi, na tak zwaną chwilę i zrobiło się bardzo wesoło. Skończyło się na konkursie youtubowym, czyli "a pamiętasz kochanie?", "a pamiętasz tę piosenkę?", "to jest moje dzieciństwo".

Ja rzeczywiście, położyłam się spać około 4 rano, obudziłam się lekko zmęczona i mówię: ja już miałam Sylwestra.

Marzena Rogalska - Teraz fanfary na Twoją cześć. Jesteś pierwszym gościem mym w programie w Nowym Roku.

Natalia Kukulska - Zawsze lubię być pierwszym.

Marzena Rogalska - Jesteś pierwszym fantastycznym gościem. Uwaga, umiesz już to mówić? W 2012 roku.

Natalia Kukulska - Jakiś film był nawet, że coś z tym rokiem będzie.

Marzena Rogalska - A przestań, przestań.

Natalia Kukulska - Także, to ważny rok, skoro o nim filmy już są.

Historia piosenki "Wierność jest nudna"

Marzena Rogalska - Muszę z całego serca Ci pogratulować, bo jesteś najzłotsza. Najzłotszą gwiazdą w naszym Radiu, że

Natalia Kukulska - Że!

Marzena Rogalska - Że!

Natalia Kukulska - Sytuacja dotarła do mnie w Sylwestra, sms-em dostałam taką informację, że, przepraszam nie ja, ale piosenka umówmy się. "Wierność jest nudna", została wybrana złotym przebojem.

Marzena Rogalska - Jesteś po prostu najzłotsza.

Natalia Kukulska - Najzłotsza. Ja zostałam ozłocona, więc pomyślałam sobie, że fajnie się rok zaczyna i przy tej okazji serdecznie dziękuję Państwu głosującym.

Marzena Rogalska - Jakbyście Państwo widzieli jak Natalia, tak to skromniutko mówi.

Natalia Kukulska - Z lekką czerwienią. Co prawda na paznokciach. Bardzo dziękuję, naprawdę miło jest słyszeć, że komuś się podoba, jak coś się robi, nagrywa. Chociaż ta piosenka, nie jest moją piosenka autorską, bo pochodzi z filmu "Och Karol". Och Karol, co mi zrobisz jak mnie złapiesz? Więc, ta piosenka pochodzi z tego filmu.

Marzena Rogalska - Nie da się z Tobą pracować, nie rozśmieszaj mnie, wiesz?! Jeszcze nie!

Natalia Kukulska - Jeszcze nie? Ale później to mam same smutne anegdoty, więc mogę tylko teraz. Więc tak, piosenka nie jest do końca moja, jest Kasi Piszek, Ani Dąbrowskiej i Agnieszki Jastrzębskiej - ona napisała tekst.

No ale okazuje się, że z tą wiernością, nasz naród  jakby też nie umie sobie poradzić i chyba ją jakoś zaakceptował. Weszła w każdym razie do głów. Jest na to kolejny dowód, czyli to ozłocenie, za co jeszcze raz najmocniej dziękuję.

Marzena Rogalska - ( Śpiew ) Wierność jest nuda, ale Natalia Kukulska nie jest nudna.

Natalia Kukulska - Wiesz co, powiem Ci że to jest niesamowite. Bo na swoją płytą pracujesz, no wkładasz to totalnie dużo czasu, emocji, serca, całą kreatywność po prostu. Dłubiesz, myślisz, kombinujesz. No i rodzisz płytę, która gdzieś tam ma od strony artystycznej rzeczywiście Ciebie satysfakcjonuje, znajdą się tacy których też satysfakcjonuje, tak było w przypadku płyty "Comix".

Marzena Rogalska - ( Śpiew ) To jest komiks.

Natalia Kukulska - Marzena "Jaka to melodia" Rogalska.

Marzena Rogalska - Tak!

Natalia Kukulska - A tu potem, przy okazji, pamiętam jak wracałam z wakacji. Robert do mnie zadzwonił z propozycją nagrania tej piosenki, w momencie kiedy wyjeżdżałam właśnie do Hiszpanii. Ja mówię, bardzo Cię przepraszam, ale ja już jutro wylatuje. A on mówi, że w zasadzie jesteś ostatnią deską ratunku, bo już kilka osób to nagrało. Może zabrzmi nieskromnie, ale on mi tak nawijał, mówił.

Marzena Rogalska - Ty odłożyłaś na chwilę te walizki i

Natalia Kukulska - Nie. Mówię, że mogę dopiero po powrocie. A on powiedział, no dobra, poczekamy, chociaż już nie będę miał wyjścia to jest już na ostatnią chwilę. No to ryzyk fizyk. Przyjechałam, rzeczywiście nagrałam ten utwór bardzo szybko. Nagrałam najpierw jedną wersję z innym tekstem, później się okazało, że się zmienił zupełnie tekst, że zupełnie nie o to w tym filmie chodzi. Musiałam pojechać jeszcze raz nagrać ten utwór. Tak naprawdę, był jeszcze moment na poprawki, które miałam przyjechać, bo nagrania nam rzeczywiście bardzo szybko szły. Ale w tedy się stały bardzo smutne rzeczy w moim życiu, czyli śmierć mojego taty i w ogóle byłam rozłożona życiowo kompletnie, więc już do studia nie wróciłam. Ale jak widać, to że nie zrobiłam tych poprawek, piosence to nie zaszkodziło.

Posłuchaj "Złoty Przebój Roku 2011" Radia Złote Przeboje - Natalia Kukulska "Wierność jest nudna"

Listy do Natalii Kukulskiej

Marzena Rogalska - Tu trzeba odkryć inną siebie. Pierwszą anegdotę poproszę.

Natalia Kukulska - Wiesz co, okryła inna mnie pewna pani, która napisała do mnie list. Bo ja muszę jeszcze apropo piosenki "Wierność jest nudna". Wyobraź sobie, że miałam takie sygnały, jakieś artykuły były nawet w internecie, w portalach ważniejszych i mniej ważnych, że jak ja mogę z dziesięcioletnim stażem małżeństwa, śpiewać ja, chrześcijanka, katoliczka, piosenkę "Wierność jest nudna". Ludzie kompletnie biorą wiesz.

Marzena Rogalska - Ty chyba żartujesz?

Natalia Kukulska - Słuchaj, ja dostałam straszne pogróżki. Pogróżki były, poważnie. Były różne sytuacje, ale ostatnia mnie rozwaliła kompletnie, gdyż pani przesłała na adres "Tańca z Gwiazdami" list do mojego męża. Michał otwiera i jest napisane, że do Natalii Kukulskiej, dopiero w środku się okazuje. No więc przekazuje mi ten list a tam, słuchaj. Pani mnie zmieszała z takim błotem, że jestem taka obłudna, że najpierw śpiewam tutaj, że wierność jest nudna, z jednej strony uważam się za katoliczkę, propaguję takie idee wśród młodzieży. Natomiast najbardziej ją ubodło, że ja nie chce siedzieć obok Nergala w jury. On jest diabłem, a ja przecież anioł.

To z jakim zmieszała mnie z błotem, że mój tata jak mnie wychował, że co on teraz sobie myśli na tamtym świecie, w ogóle co pani teraz taką świętoszkę udaje? Śpiewała pani, że wierność jest nudna. Niewiarygodny list. Zachowałam go na pamiątkę, mam takie specjalne pudełko.

Marzena Rogalska - A imieniem się chociaż ta Pani podpisała?

Natalia Kukulska - Opisała trochę kim ona jest, napisała o swojej rodzinie, że ona jest chrześcijanką, że ona przecież popiera takie wartości, ale żebym ja drugim człowiekiem gardziła? Może dobrze żebym była w jury, obok tego Nergala, przecież ja bym mu wytłumaczyła, może w tedy bym go nawet nawróciła. Także słuchaj, były niesamowite jazdy po tej piosence.

Marzena Rogalska - Ja chcę zobaczyć ten list, chcę widzieć ten dowód.

Natalia Kukulska - Dzisiaj wysyłam mailem, może nie wszystkim słuchaczom, ale Tobie.

Marzena Rogalska - Okej.

Jaki był 2011 rok w życiu Natalii Kukulskiej.

Marzena Rogalska - Gdybyś miała podsumować ten 2011 rok?

Natalia Kukulska - Myślę, że był to rok rzeczywiście intensywny. Intensywny koncertowo, było też kilka ważnych przedsięwzięć, wydarzeń zawodowych. Ale to był dla mnie, taki zmierzenie się z rzeczywistością po śmierci taty. Nie ukrywam, że trochę uciekałam w różne sytuacje i różnie miejsca. W styczniu wyjechałam z Michałem do Stanów Zjednoczonych na targi muzyczne, potem z dziećmi na Florydę, żeby trochę słońca złapać.

Marzena Rogalska - Zresztą przed tymi Stanami, pojawiłaś się z Michałem w Radiu Złote Przeboje.

Natalia Kukulska - Tak, pamiętam.

Marzena Rogalska - Uciekałaś bo bolało.

Natalia Kukulska - Bolało i chciałam być rzeczywiście zajęta. Wchodziłam bardzo mocno z życie zawodowe, albo w moje dzieci, życie rodzinne. Powiem Ci, że odkąd Ania chodzi do szkoły i dzieci mają jeszcze różne zajęcia dodatkowe to jest co robić. Firma, firma.

Marzena Rogalska - Przedsiębiorstwo Dąbrówka i Kukulska, Kukulska i Dąbrówka Company.

Przebieranie się w metrze.

Marzena Rogalska - Natalia Kukulska, jest normalnym człowiekiem, któremu czasem się podwinie noga, rzeknę to ja, gospodyni tego programu.

Natalia Kukulska - No widzisz i na to czekają wszyscy.

Marzena Rogalska - I my w tedy robimy "zyk, zyk marcheweczka". Nie no, my tak dobrotliwie. To jest przyjazny program.

Natalia Kukulska - Tak jest. Wierz co, zdarzyły mi się różne spóźnienia, takie nie fajne. Jedno było po prostu przekraczające wszelkie granice, bo spóźniałam się dwie godziny na mój koncert, ale miałam skąd, bo leciałam z Warszawy do Nowego Jorku.

Marzena Rogalska -Czy ja mam udać, że tego nie słyszałam? Jak to dwie godziny na własny koncert się spóźnić?

Natalia Kukulska - Ale można i tak. Pamiętam, to był rok 1996, w tedy były jeszcze inne czasy. Zdarzały się takie koncerty z tak zwanych pół playbacków

Marzena Rogalska - Taśma leci, głos na żywo.

Natalia Kukulska - Głos na żywo, tak, a muzycy za kulisami. Samolot się spóźnił, przesiadka się opóźniła z powodu jakiejś strasznej śnieżycy no i co robimy. Jesteśmy spóźnieni, ale próbujemy dalej. Jeden samolot się spóźnił, drugi związku z tym też. No i przyjechałam, wsiadamy w metro bezpośrednio, to znaczy

Marzena Rogalska - W tymże w Nowym Jorku?

Natalia Kukulska - W tymże w Nowym Jorku, bo przecież nie sposób. Ja powiedziałam Nowy Jork na początku? Proszę o tym wszystkim zapomnieć, to chodziło o Chicago. Pojechałam tam i już wiedziałam, że jest dramat, bo przyjechaliśmy pół godziny po tym jak koncert się zaczął, wylądowaliśmy a jeszcze trzeba dojechać. Więc organizator, szalony niezwykle ekstrawagancko ubrany, z jakimś wielkim czarnym kapeluszem. On po prostu po nas wyszedł i mówi, że zabiera nas do metra. Ja w tym metrze, otwieram wielka walizkę swoją, kosmetyki wyjmuję.

Marzena Rogalska - Malujesz się w metrze?

Natalia Kukulska - Uważaj, ubieram się w metrze. To jest akacja, że ja wbiegam na tą scenę od razu. A on w międzyczasie wyjmuje dyktafon, bo w tedy nie było jeszcze telefonów z kamerami i mówi: właśnie dla Państwa na żywo, przeprowadzam wywiad z Natalią Kukulską, która w metrze maluje się i dojeżdżamy na koncert. Natalio jaka była podróż? Co dzisiaj zaśpiewasz? Wiesz, on to robi do swojego radia. Ja kompletnie zgłupiałam. Zmiana czasu, dla mnie to jest jakaś totalna noc, tu się przebieram, maluję za chwilę przychodzę, podobno ludzie tam, jakaś afera. Chcieli oddawać bilety, krzyczeli, zostało może połowa sali, jeśli chodzi o publiczność. Wchodzę na tą scenę bez żadnej próby, po prostu nie wiem co będzie, będę tryskać dowcipem. Ale to jeszcze nie koniec. Powiem Ci co było dla mnie największą abstrakcją.

Oni zaproponowali, że będą mieli tancerzy, których tam wystawią, tylko ja miałam ocenić czy podoba mi się ich układ. Nie miałam czasu, żeby ich zobaczyć, zapomniałam. Nagle podczas piosenki się przestraszyłam, coś obok mnie, co tu jest? A oni wszyscy, mężczyźni w dżinsach i nagie torsy stoją na tej scenie i robią pantomimę. Myślałam, że naprawdę, ja po prostu coś wzięłam, a przecież nic nie brałam.

Nowa płyta

Marzena Rogalska -  W 2010 roku, wydała fantastyczną płytę "Comix". Dopieszczoną do granic możliwośći. W zeszłym roku okazało się, że piosenka w jej wykonaniu "Wierność jest nudna", podbiła serca wszystkich Polaków. Oto Natalia Ku-kulska.

Natalia Kukulska - Kukukulsklan.

Marzena Rogalska - Widzisz jak Ty na mnie działasz?

Natalia Kukulska - Widzę.

Marzena Rogalska - Jąkam się.

Natalia Kukulska - Zaczęłaś wystawać z zegara.

Marzena Rogalska - Zaczęłam kukać ( ku-ku ). Trzeba by było jakiś happening, nową płytę. Masz to w planach?

Natalia Kukulska - Oczywiście. Już powoli myślę nad płytą. Chcę ją zrobić z kilkoma fajnymi producentami, ale też będzie to autorska płyta, jeśli chodzi o kompozycję, słowa, teksty. Myślę, że jak już tego zakosztowałam, to chciałbym rozwijać się, bo trochę pracy w to włożyłam. Muszę się zacząć w tym wyrabiać, np. pisanie tekstów zajmowało mi dużo czasu.

Marzena Rogalska - Ja już mam dwa nowe wersy do pierwszego utworu - pisać tekstów się nie boję, gdyż wygrałam plebiscyt w Radiu Złote Przeboje.

Ksiądz w autobusie

Marzena Rogalska - Natalio, czy Ciebie łatwo rozśmieszyć?

Natalia Kukulska - Ty mnie potrafisz.

Marzena Rogalska - Ja Cię potrafię?

Natalia Kukulska - Tak. Łatwo mnie rozśmieszyć, ja mam trochę jotów wokół siebie takich fajnych. To znaczy, takich pozytywnych pajaców takich, którzy trzeba im przyznać, że mają dużą wyobraźnię i poczucie humoru.

Pamiętam nasz wesoły autobus, którym jeździliśmy na koncerty. Wojtek Pilichowski, który robił za księdza przewoźnika, który na dzień dobry: droga wycieczko, nasza pielgrzymka dzisiaj zmierza, wieziemy kaganek kultury.

Marzena Rogalska - Czyli Ty jesteś takim wdzięcznym obiektem? Warto się dla Ciebie postarać, wygłupiać, rozśmieszyć Cię.

Natalia Kukulska - Bardzo. Uwielbiam się śmiać, myślę, że mam to we krwi, również po moim tacie. Moja mama też miała poczucie humoru, ale mój tata miał wybitne poczucie, ale w takim sensie, że miał abstrakcyjne. Był mistrzem takiej puenty sytuacyjnej

Marzena Rogalska - Może coś Ci się przypomni związanego z tatą.

Natalia Kukulska - No dobra, tak go chcę wspominać właśnie. Te wszystkie chwile, gdzie naprawdę boki zrywaliśmy i to w przeróżnych, mocno poważnych imprezach.

Humor Jarosława Kukulskiego

Marzena Rogalska - Pamiętam jak o tacie mówiłaś, że on potrafił być krytyczny, potrafił Cię wspierać.

Natalia Kukulska - Kłóciliśmy się też bardzo, jak we Włoskiej rodzinie trochę u nas było. Ale mieliśmy ze sobą taki mocny, intensywny, bliski kontakt. Natomiast, to co chciałabym zawsze pamiętać, to jak potrafił balonik przekuć w odpowiednim momencie, jakimś jednym komentarzem.

Marzena Rogalska - Taki z cicha pękł. Ja uwielbiam taki styl.

Natalia Kukulska - Jeden drobny tekst, jeden komentarz. Przykład, Jacek Cygan, pamiętam był u nas kiedyś w domu. Mój tata mówi, taki konik stał drewniany, biały konik na parapecie z drewna.

Mój tata mówi: Jacek, znasz taką piosenkę? Konik, z drzewa koń na biegunach. A on mówi: no znam. Zobacz, to jest właśnie ten konik. Głupie, ale pękaliśmy. Natomiast z takich ostatnich rzeczy, to jest właśnie ten konik. No widzisz, czyli śmieszne, a już się bałam, nie wiem jak inni słuchacze.

Marzena Rogalska - Ale wiesz, chodzą takie opinie, że mnie naprawdę łatwo rozśmieszyć. Ja wcale tak nie uważam.

Natalia Kukulska - Myślałam, że było śmieszne.

Marzena Rogalska - Dla mnie było bardzo śmieszne, ale nie mogę być Twoim jedynym sędzią.

Natalia Kukulska - Z takich ostatnich rzeczy. Wiadomo, po śmierci taty, były to strasznie trudne chwile. Moja przyjaciółka Wiola Spiechowicz, którą zresztą znasz.

Marzena Rogalska - Tak, fantastyczna projektantka mody.

Natalia Kukulska - Tak. Cudowny człowiek powiedzmy to. Mówi: ja będę pamiętała cudowne chwile, te jego teksty, które mówił np. ostatnio jak byłam u Ciebie. Tutaj przypomniała mi o sytuacji, że poszła to toalety, i sukienka jej się zawinęła, podwinęła. Tak jej wyszła, tam gdzie nie trzeba. Mój tata tak podchodzi do Adasia, jej partnera, tak go stuka w ramie i mówi: Adaś, wiesz co, ja mam wrażenie, że to może się nie przyjąć. Także, to były takie cudne teksty

Marzena Rogalska - Adaś, rozumiem, że zareagował.

Natalia Kukulska - Adaś w obawie, że się nie przyjmie. Uwielbiałam go za te cudne komentarze.

Przygoda w garderobie

Marzena Rogalska - Natalia ma w sobie pewien rodzaj szaleństwa, właśnie mówi, że nie chce się spóźniać, ale tak się dzieje. Samoloty się spóźniają, nie ona. To oczywiście Natalia Kukulska.

Natalia Kukulska - Natalia "spóźniam się" Kukulska. Ja mam zawsze jakieś przygody, jeśli szukasz przygód, zapisz się do mojego klubu. Ja mam rzeczywiście przygody. Jak graliśmy ostatnio w Pałacu Prezydenckim kolendy, i zgadnij kto miał przygodę? Było tam mnóstwo artystów.

Marzena Rogalska - Natalia Kukulska.

Natalia Kukulska - Tylko po prostu jak ja występowałam, kamerzysta potknął się o kabel i wyrwał i śpiewałam nagle acapella. Wiesz, to zawsze ja, gdybyś chciała zawsze mnie zaproś. Takich sytuacji jest tysiące. Ja naprawdę, może kiedyś książkę napiszę, może już powinnam pamiętnik, bo skleroza może przyjść. Pamiętam jeden z moich najgorszych koszmarów, ale abstrakcyjna sprawa to było w Niemczech na koncercie. Graliśmy z zespołem koncert w takim dużym klubie i nie było przystosowanych garderób do tego miejsca, wygodnych. W związku z tym ja podczas koncertu się przebierałam. Miałam tę garderobę tuż obok. To była hala, taka duża hala. Przebieram się, tam techniczny mi pomagał, odwrócony tyłem, tylko latareczką mi świecił. Zespół gra, instrumental fajny.

Wszystko jest wyliczone do sekundy, że wszystko się zgodzi. Ja gotowa, udało się, zdążyłam, uśmiech, wychodzimy z Adasiem, który jest technicznym. Nie mogę wejść, gdyż okazało się, że klamka jest tylko z tamtej strony. Chcemy wyjść na scenę.

Marzena Rogalska - Natalia Kukulska zatrzasnęła się w garderobie ze swoim kolegą.

Natalia Kukulska - Technicznym, który nie miał narzędzi do tego, żeby stamtąd się wydostać. Natomiast trzymał mikrofon bezprzewodowy. Mówię, co my zrobimy? Pukamy, nikt nas nie słyszy. Totalny hałas na scenie w klubie. W związku z czym, zespół gra dalej, łącznik instrumentalny przechodzi w piosenkę no i ja zaczynam śpiewać do tej piosenki. Mam swój odsłuch w uchu.

Marzena Rogalska - Z tej garderoby?

Natalia Kukulska - Z tej garderoby, z tej hali. Mam mikrofon bezprzewodowy. Sytuacja jest taka, że wszyscy umarli.

Czekają, myślą może, że ja dochodzę, ale ja nie idę, bo nie mam gdzie. Słuchaj, ja połowę piosenki zaśpiewałam z tej garderoby. Oni patrzyli w górę, może gdzieś z balkonu, czy ja spłynę.

Marzena Rogalska - Może na linie?

Natalia Kukulska - Może na linie, ludzie się oglądają a mnie nie ma. W pewnym momencie już nie wytrzymałam, pękłam ze śmiechu, w trakcie, w połowie i odpuścili. Nie mogę stąd wyjść.

Marzena Rogalska - Pamiętasz jaka to była piosenka?

Natalia Kukulska - "Women In love" To był cover pamiętam. Nie zapomnę tego, oni rzeczywiście umarli, wszyscy zaczęli się śmiać.

Marzena Rogalska - ( Śpiew ) Otwórzcie drzwi, bo nie mogę stąd wyjść.

Natalia Kukulska - ( Śpiew ) Więc pomóżcie mi. - Coś takiego.

Marzena Rogalska - Natalia "zatrzaskuję się" Kukulska. Oto Twój nowy pseudonim.

Historie związane z odzieżą.

Marzena Rogalska - Czy przytrafiły Ci się jakieś historie cudowne z odzieżą? Bo nie jedna artystka tu opowiedziała, że bielizny na scenie zapomniała.

Natalia Kukulska - Z odzieżą, bywały różne historie. Zdarzały się sytuacje rozpiętych ubrań, gdzie z rękoma tak przyklejonymi, robiłam w tył zwrot i za kulisy. Na zasadzie koledzy pomóżcie.

Raz miałam radykalną sytuację, że bluzka mi zleciała, centralnie odsłaniając mój piękny bez ramiączek, cielisty biustonosz. I tak śpiewam.

Marzena Rogalska - Nie orientujesz się?

Natalia Kukulska - Nie orientuję się kompletnie. Ludzie też, tak patrzą na mnie.

Marzena Rogalska - Podobało im się, wiesz, każdemu by się podobało. Cielisty stanik, z daleka wygląda, jakbyś była na golasa.

Natalia Kukulska - Tak, trochę tak. Bozia nie obdarowała mnie tutaj w tej kwestii. Więc, żeby nie było może aż tak na co patrzeć.

Marzena Rogalska - Oj tam, oj tam.

Natalia Kukulska - Kilka osób, bardziej przychylnych może, mi pokazało, że mam coś podciągnąć. W tym momencie jak zobaczyłam, to gorąco mi się zrobiło. Okazało się później, że połowę piosenki tak prześpiewałam.

Marzena Rogalska - I to bardzo my lubimy.

Natalia Kukulska - Ale nie strój zdobi człowieka.

Marzena Rogalska - Tylko biustonosz.

Natalia Kukulska - I strój gitary, najwyżej.

Jacek Cygan i czerwone wino

Marzena Rogalska - Czy pozostaniemy na lotnisku, ktoś się spóźnił, nie spóźnił, samolot, czy Ty, jak to będzie?

Natalia Kukulska - No bo to wiesz, zazwyczaj trzeba się różnić, żeby się Ci coś przytrafiło. Rzeczywiście, te podróże są genialnym pretekstem. Sytuacji związanych z podróżami było bardzo dużo, ale pamiętam najbardziej zabawną historię samolotową, jaka mi się przytrafiła. Leciałam specjalnym samolotem dodatkowym, wcześniej wracałam z koncertu z Włoch

Marzena Rogalska - Proszę, w Niemczech się koncertuje, w Stanach Zjednoczonych.

Natalia Kukulska - Się śpiewa, się jeździ.

Marzena Rogalska - Włochy.

Natalia Kukulska - Tak, to był koncert dla papieża, Benedykta już. Mój tata pojechał ze mną, jako gość został zaproszony, bardzo mu na tym wyjeździe zależało, bardzo chciał tam być. Musiał szybko wracać, bo był dializowany, więc zależało nam na wcześniejszym samolocie, jechaliśmy oddzielnie. Wchodzimy do tego samolotu, szukamy miejsca gdzie mamy usiąść, patrzymy.

Marzena Rogalska - Nie ma takiego rzędu.

Natalia Kukulska - Nie, jest taki rząd, jest takie miejsce. I kto tam siedzi? Są dwa miejsca obok. Patrzymy siedzi Jacek Cygan. W oczom nie wierzymy, że nas los, znamy się, więc o co tu chodzi w ogóle. Los usadził nas obok siebie. Jak to z Jackiem, gawędziarz, legendziarz itd. Zaczyna nam opowiadać, jest wesoło, pijemy sobie czerwone wino.

Jacek zaczyna tak gestykulować, mocno gestykuluje no i ciach to czerwone wino, na moje piękne białe spodnie. Cała byłam oblana. Calusieńka. Po prostu tak jak siedziałam, zmieniłam kolor.

Marzena Rogalska - Musiałaś naprawdę wyglądać wystrzałowo.

Natalia Kukulska - Wyglądałam wystrzałowo. Co zrobił Jacek?

Marzena Rogalska - Co?

Natalia Kukulska - Nie uwierzysz.

Wziął butelkę wina drugiego i oblał siebie. Rozumiesz? Dla solidarności. Jak go nie kochać? Naprawdę to zrobił.

Marzena Rogalska - Już go lubię. Naprawdę, jak go nie kochać?

Natalia Kukulska - Mówię, że zwariowałeś. No jasne, beżowe spodnie pamiętam, wylał na siebie wino. Mówi, że tak było głupio, wiesz. Także to się nazywa poświęcenie. Stewardesy potraktowały nas również, obsypały nas solą na koniec.

Marzena Rogalska - Jako dzieci specjalnej troski. A, bo to sól wyciąga czerwone.

Natalia Kukulska - Tak to się skończyła ta podróż. Wyszliśmy posoleni i mocno winni.

Co się będzie działo w 2012 roku?

Marzena Rogalska - Natalia Kukulska, obiecała nam, że nagra w tym roku nagra nową płytę i że będzie to fajna płyta.

Natalia Kukulska - Będzie koncert poświęcony moim rodzicom w Opolu, dostałam taką propozycję od miasta. Adaś Sztaba ma robić od strony muzycznej, ale chcę zaprosić bardzo fajnych i ciekawych też artystów, którzy wykonają piosenki i mojej mamy i kompozycje mojego taty. Żeby jakąś świeżość w tym znaleźć i trochę poszukać.

Marzena Rogalska - Czyż nie pięknie się ten rok 2012 zaczął?

Natalia Kukulska - Trochę się będzie działo.

Marzena Rogalska - Będzie się działo. Bardzo Ci dziękuję, niech to będzie dobry rok dla Ciebie i Twoich bliskich. Pozdrów swojego fajnego męża i swoje udane, fajne dzieci.

Natalia Kukulska - Dziękuję kochana ja Tobie też życzę wszystkiego dobrego, się nie zmieniaj, się śmiej tak jak śmiejesz bo ładnie Ci z tym, do twarzy. No z Marzenką, nie da się ukryć że ją lubię, ta rozmowa była może mało Radiowa.

Marzena Rogalska - Za to jaka ciekawa?

Natalia Kukulska - Za to jaka naturalna, bo z Marzenką nie da się inaczej, fajniej. Fajnie, że złocisz się w tym Radiu.

Kliknij i posłuchaj wywiadu z Natalią Kukulską! >>>

Słuchajcie programu Marzeny Rogalskiej "Co mi powiesz jak Cię złapię?!" w każdą sobotęod 10:00 do 12:00, tylko w Radiu Złote Przeboje!

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!