Wycieczkowy Przewodnik Nauczycielski

Jest w naszej ojczyźnie kilka takich miejsc, które każdy nauczyciel musi pokazać swoim wychowankom.

 

 

Głosujących z miejscowości Szczyty do lokalu wyborczego przywiózł specjalny autokar Głosujących z miejscowości Szczyty do lokalu wyborczego przywiózł specjalny autokar Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Słowem wstępu

Przez 2 miesiące wakacji w głowach uczniów, tykał zegar, odmierzając każdą sekundę jaka upływała bez szkoły. 1 września z kopyta ruszył edukacyjny kombajn napędzany energią do pracy wszystkich którzy znaleźli się w szarych budynkach szkół.Wraz z upływem roku szkolnego, wszyscy oczekują klasowych wycieczek. Każdy kto był w liceum wie, ze warto było przeżyć te kilka lat, dla 2-3 dni imprezy poza murami szkoły połączonej ze zwiedzaniem.
Tak więc dzień wyjazdu nadchodzi nieuchronnie, w związku z czym postanowiliśmy przedstawić te punkty które mają stałą pozycję na wycieczkowej mapie Polski i o których żaden nauczyciel zapomnieć nie może.

Warszawa

Nie da się ukryć iż nasza stolica pięknym miastem jest. Jednak czasy się zmieniają i w związku z mnogością atrakcji polecamy następującą organizację wycieczki:


Jako start obieramy wejście główne dworca centralnego, następnie szybki kurs poruszania się metrem (2 stacje w jedną stronę i nawrót), wjazd na 30 piętro radzieckiej ozdoby miasta, a przy okazji przejście przez muzeum techniki w którym to podziw budzi przecięty na pół mały fiat. Rzut oka na krzywy dach "Złotych Tarasów" i znów spotkanie w drzwiach centralnego po czym powrót tam skąd przyjechaliśmy.

Białowieża

Nie ma to jak aktywny wypoczynek na łonie natury. Długie spacery po dziewiczym lesie są wspaniałą okazją do bliższego poznania dla osób które na co dzień nie rozmawiają ze sobą. Ciasne, oldschoolowe schroniska też jak najbardziej sprzyjają poszerzeniu kontaktów wcześniej nabytych w lesie. Poza tym nic tak nie urzeka młodych ludzi jak jak widok dzikich zwierząt na wolności.Do tego wspólne ogniska które ogrzeją chłodne jesienne wieczory. Coś wspaniałego!

Morskie oko

To już wyzwanie któremu nie wszyscy są w stanie podołać. Wybierając się tam trzeba pamiętać że czeka nas długa wędrówka w góry, kończąca się krzepiącym widokiem Morskiego Oka.Co prawda wędrujemy po asfalcie a widoki są przepiękne ale mimo wszystko jest dość daleko. Warto poświęcić się i odłożyć wszelkie przyjemności, które mogą pozbawić nas sił na wieczór.Nic tak nie smakuje jak góralska kolacja spożyta w towarzystwie skrzętnie ukrywanego przed opiekunami góralskiego trunku.

Kraków

Ilość atrakcji jakimi raczy nas stolica małopolski, uczyniła z niej Mekkę wszystkich nauczycieli-przewodników. W końcu tyle historii kryje się w tych murach, idealnej do zapełnienia umysłów, głodnych wiedzy uczniów. Krakowski rynek, Kościół Mariacki, Sukiennice to tylko część wspaniałości jakimi wita nas Kraków. Młodym też się podoba bo  jest wiele jest uliczek w których można skutecznie "zgubić się" na cały okres zwiedzania, a przy okazji sprawdzić jakość miejscowych knajpek, pełnych niepowtarzalnego klimatu w których skosztujemy zimnego lecha.

Szlak piastowski

Naszpikowana atrakcjami podróż po wielkopolsce, śladami piastowskich władców poruszających się pomiędzy swoimi grodami. Wycieczka niewątpliwie nastawiona na piesze wędrowanie, podziwianie widoków pojezierza Poznańskiego i Gnieźnieńskiego a także badanie historii Polski. Stawiając na Szlak Piastowski, nauczyciel praktycznie zwalnia się z roli przewodnika, ma dużo czasu dla siebie, pozostawiając sobie tylko role uczestnika. Jednak na odcinku kilkunastu kilometrów mogą się zdarzyć zagubienia i tymczasowe zniknięcia członków wycieczki. Proszę się nie martwić bo prędzej czy później  sami wracają.

Żelazowa Wola Żelazowa Wola Fot. Bartosz Sińczuk

Żelazowa Wola

Tak jak życiową prawdą jest to, że jeżeli przejdzie obok Ciebie karzeł i powie Ci ,że Twoje włosy ładnie pachną to po prostu mu podziękuj , tak samo pewnym jest brak zainteresowania młodych Żelazową Wolą. Owszem Chopin jest postacią w naszej historii niesamowicie ważną, lecz pokazywanie miejsca jego przyjścia na świat i starego fortepianu, w gęstych oparach świeżo użytej pasty "samy"  nie sprawdza się. Chcąc zainteresować licealistów Chopinem lepiej zabrać ich na koncert jego muzyki w awangardowej aranżacji. Miejsce które powinno zniknąc z nauczycielskiego przewodnika - for ever!

 

Jakie wspomnienia Wy przywieźliście z licealnych wyjazdów? Piszcie w komentarzach!