Legendarne przeboje

Nucimy je, znamy, czasem nie zdajemy sobie sprawy, że od nich wszystko się zaczęło. Innym razem znając wykonawcę nie potrafimy wskazać utworu. O czym mowa? O piosenkach, od których wiele się zmieniło w historii muzyki. Poniżej  prezentujemy wykonawców i ich jedyne innowacyjne dzieła narzucające style muzyczne.



Kołysz się i kręć w rytmie Billa Halleya

 

Kto nie balansował przy dźwiękach rock and rolla? Dzięki Billowi Halley'owi jest to możliwe. Ten amerykański muzyk i wykonawca piosenką "Rock Around the Clock" w 1954 był jednym z pionierów muzyki r'n'r i pierwszym białym grającym ten gatunek muzyki. Bill wywodził się z amerykańskiej muzyki country.

 

W pierwszej wersji piosenka została napisana przez duet Maxa C. Freedmana i James E. Myers'a. Jednak to Bill Halley & His Comets upowszechnił to nagranie. To jego zasługą jest wpisanie przeboju na listę 500 utworów wszech czasów (według magazynu "Rolling Stone").

Posłuchajcie:

Modny pop Michaela Jacksona

 

Jego początek kariery był niepozorny. Grał przecież na kongach i tamburynie w zespole "The Jackson Brothers" (1964). Jednak  zdolności wokalnych młodego Jacksona nie dało się ukryć i wspólnie ze swoim bratem Jermainem postawili na współpracę. Zespół już wtedy "The Jackson 5" stał się prawdziwą gwiazdą na rynku muzycznym Już pierwsze hity zaprowadziły młodych chłopców na szczyty list przebojów. Prawdziwa rewolucja nastała w momencie nagrania solowych albumów przez Michaela.

 

Album "Off the Wall" (1979) to wprawdzie 5 solowy album artysty, ale jak na początek kariery najbardziej znaczący, bowiem narodził się wtedy nowy, innowacyjny Jackson. American Music Awards przyznało mu nagrody w kategorii najlepszy męski wykonawca, najlepszy singel, najlepszy album.


"Don't Stop 'Til You Get Enough" to pierwszy singel ze wspomnianego albumu. Piosenka została w całości skomponowana przez Michaela. Utwór okazał się hitem. Nie tylko dlatego, że znalazł się na pierwszym miejscu Billboard Hot 100 w 1979 roku. Sprzedał się w nakładzie miliona kopii. Piosenka utrzymywała się na pierwszym miejscu światowych list przebojów. Jej najdalsza pozycja, na której się uplasowała to 4. Sprzedaż płyty wyniosła ponad 20 milionów egzemplarzy.

 

Patrzcie i słuchajcie Michaela z występu z 1997 roku:

 


Blues + rock = blues rock w wersji "Cream"

 

Początki blues rocka sięgają lat 60. XX wieku. Siła tego gatunku bierze się z bluesowej improwizacji. Spektakl i szaleństwo sceniczne to specjalność brytyjskiej grupy "Cream" (1966). I właśnie oni zdefiniowali blues rocka - Eric Clapton, Jack Bruce, Ginger Baker. Zespół nie działał zbyt długo. Po dwóch latach grupa się rozwiązała z powodu konfliktu charakterów. Zanim to jednak nastąpiło zostawili po sobie coś trwałego.

 

Album "Fresh Cream" (1966) to muzyczne odkrycie. Nikt wtedy nie połączył takich brzmień, stylu, a także umiejętności muzyków. Mocne i surowe dźwięki to cechy charakterystyczne tych piosenek.

 

Pochodzący z albumu singel "I feel free" pokazał na co stać muzyków. Tekst do piosenki napisał Pete Brown, a muzykę skomponował Jack Bruce. Utwór jest znany również z mistrzowskiej solówki Erica Claptona. Singel utrzymywał się na listach przebojów przez 12 tygodni. Utwór wszedł na listę przebojów w grudniu 1966 i do końca stycznia był na pierwszych miejscach.

 

Oceńcie sami "I feel free":


Chłopiec z gitarą w stylu Jimiego Hendrixa

Chłopak z biednej rodziny. Nieśmiały. Wychowywany przez babcię. Wyśmiewany. Ucieczką przed światem stała się dla niego muzyka. Kto by się wtedy spodziewał, że występy na scenie zrobią z niego showmana. W  latach 60. potrafi grać zębami na gitarowych strunach, czy symulować stosunek seksualny ze wzmacniaczem.

 

Szokuje, prowokuje, rzuca na kolana publikę. Znany z demolowania, rozwala instrumenty, by następnie je podpalić i zejść ze sceny: "Nie planuję wszystkich tych demolek. Czasami po prostu myślę, że fajnie byłoby zrobić coś takiego. Wszystko dzieje się spontanicznie" wyznaje spokojnie Jimi Hendrix. Prywatnie pozostaje jednak nieśmiałym, niepewnym siebie człowiekiem, mimo że zyskał uznanie nie tylko jako muzyk, ale i ?król gitary? ( twórca nieznanych wcześniej technik gry na gitarze).

 

Człowiek rocka. Bez wątpienia wprowadził niemałe zamieszanie w muzyce popularnej.

 

Debiut płytowy Hendrixa "Are You Experienced?" (1967) wydany w Anglii i USA stał się jedną z najważniejszych płyt w historii. Drugi singel tej płyty "Purple Haze" dotarł na 3. miejsce listy przebojów w Wielkiej Brytanii. W USA zajął miejsce 65. Po latach miesięcznik "Q" umieścił go na 1. miejscu listy najlepszych kawałków gitarowych wszech czasów, a magazyn "Rolling Stone" na 2.

 

Co do tytułu istnieją różne skojarzenia. Jedni wierzą, że nazwa utworu pochodzi od odmiany marihuany, jednak twórca całkowicie temu zaprzeczył. Otóż Jimi wyznał, że inspiracją stał się dla niego sen, w którym chodził na dnie oceanu, a wokół niego rozchodziła się fioletowa mgiełka.

 

Sennie, mgliście i  zdecydowanie. Samo oceńcie to połączenie:

 


Kraftwerk i elektronika

 

Ten niemiecki zespół tworzył muzykę elektroniczną w latach 70. i 80. Grupa została uznana za "ojców chrzestnych" elektroniki. Utwory Kraftwerk stały się inspiracją dla twórców m.in. synth popu, electro, czy techno.

 

W 1978 roku ukazał się siódmy album zespołu: Die Mensch ? Maschine. Był to moment przełomowy w karierze grupy. Piosenka pochodząca z tego krążka "Das Model" stała się wielkim hitem. W 1981 roku zespół przygotował angielską wersję piosenki. Dzięki temu znalazła się ona na 36. miejscu brytyjskiej listy przebojów. Jednak pojawienie się utworu na stronie A płyty "Computer ? Love" sprawiło, że utwór automatycznie znalazł się na pozycji 1. Popularność piosenki sprawiła, że wciąż pojawiają się jej covery.


Reggae Boba Marleya

 

Spopularyzował muzykę reggae na całym świecie. Gwiazda z krajów Trzeciego Świata. Rewolucyjne treści, które przekazywał w tekstach były jednym z czynników upowszechniających jego utwory. Bob mieszkał w dzielnicy slumsów, dlatego stał się niezwykle wrażliwy na krzywdę człowieka. Zawzięcie bronił praw drugiego.

 

Bob Marley & The Wailers wydali płytę w 1974 "Natty Dread" i wielkie przeboje, które się na niej znalazły m.in. "No Woman, No Cry" sprawiły, że Bob stał się osobowością muzyczną. Przytoczona piosenka jest jedną z najbardziej znanych utworów kojarzonych  z reggae. Jako autora tekstu wymienia się Marleya, a za współautora podaje się - Vincenta Forda ? przyjaciela artysty.

 

37. pozycja listy 500 utworów wszech czasów według magazynu "Rolling Stone".  Zatem:  "No Woman, No Cry":

 

Rytmiczne wypowiadanie słów

 

Stanley Kirk Burrell znany jako Mc Hammer - amerykański raper, który zdobył sławę w latach 80. i na początku 90. Ekstrawagancki sposób tańca, spodnie typu Hammer, to jego główne znaki rozpoznawcze. Życiowo spełnia się na różnych płaszczyznach: jest pastorem, gospodarzem programu telewizyjnego a także ocenia tańce. Ponadto prowadził własne reality show "Hammertime".

 

Trzeba tutaj podkreślić, że największy rozgłos zyskał dzięki przebojowi "Can't Touch This" w 1990 roku, pochodzącemu z albumu: "Please Hammer, Don't Hurt 'Em". Ponad 10 milionowa sprzedaż płyty przyczyniła się do zdobycia multi ? platyny. Sprawa nie wyglądała wtedy tak idyllicznie, dlatego że Rick James oskarżył Hammera o naruszenie praw autorskich.  Ostatecznie Rick stał się współautorem.

 

Nie zmienia to jednak przodownictwa piosenki w rankingach. W Szwecji, Holandii i Australii znajdowała się ona na pierwszych miejscach list przebojów. Z kolei tytuł piosenki stał się sloganem wykorzystywanym w pop kulturze. Zapanowała era prawdziwej Hammeromani:



Ray Charles - prawdziwy geniusz w biznesie rhythm i bluesa

 

Uznany za amerykańskiego klasyka, który ukształtował rhythm i blues. Jego piosenki to bazowanie na uczuciach, wspaniała kompilacja męskiego głosu i za każdym razem innego przekazywania emocji. Utwór, który przyczynił się do sukcesu Raya Charlesa na skalę międzynarodową to: "I Got a Woman" wydany w 1954 roku, autorstwa Renalda Richarda.

 

Styczeń 1955 to miesiąc tej piosenki. Była na wyżynach list przebojów w Stanach Zjednoczonych. Piosenka 50 lat później niespodziewanie ożyła. A to są sprawą rapera Kanye West, który wykorzystał jej fragment w swoim utworze. Ta piosenka również uplasowała się na 1. miejscu.

 

Frank Sinatra określając Raya mianem "jedynego prawdziwego geniusza w tym biznesie" nie mylił się.

 

Posłuchajcie:


 

 

Wynalazcy, propagatorzy, prekursorzy ? tak zdałoby się o nich powiedzieć.  Narzucili pewne wzorce muzyczne i wpłynęli na różne oblicza muzyki. Dzięki nim zrobiło się barwniej brzmieniowo. Czasem warto wracać do początków.

 

 

 

Elwira Juzwenko

 

wyborcza.pl

empik.com

muzyka.interia.pl

musicmind.pl

michaeljackson.pl

adrienn.pinger.pl

metrolyrics.pl

teledyski-online.pl

filmweb.pl

web.bobmarley.com

musiq.pl

Zobacz także: