Największe szprychy Machiny

Odpowiednikiem Rolling Stone'a w Polsce stała się Machina ukazująca się już od 1995 roku. Na łamach magazynu gościły największe gwiazdy polskiego show - biznesu. Dziś prezentujemy Wam kobiece osobowości estrady.

 

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o królowych Rolling Stone'a i ich pierwszych okładkach w kultowym piśmie. Pora na polską wersję wydawniczej ikony popkultury!

 

 

 

Violetta Villas

 

Jedna z największych diw operowych w historii polskiej muzyki. Posiada słuch absolutny, śpiewa 5 oktawowym sopranem. Multiinstrumentalistka, gra na fortepianie, skrzypcach i puzonie.

 

Pioseknarka, aktorka filmowa i teatralna, poliglotka - na jej repertuar składają się utwory w języku polskim, angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim, hiszpańskim, rosyjskim, portugalskim i neapolitańskim.

 

Violetta Villas sama stała się niewątpliwą ikoną polskiej popkultury, jest bohaterką filmów biograficznych (""Violetta Villas", "Sen o kopciuszku"), książek ("Cena sławy", "Karuzela z idolami: gwiazdozbiór osobisty"), wielokrotnie parodiowana w popularnych show. Po jej piosenki sięgali tak uznani artyści jak Irena Santor czy Danuta Rinn.

 

Artystka słynęła także ze specyficznego wizerunku: długich balowych sukni, ozdobnych rękawiczek, wyrazistego makijażu, ale przede wszystkim jej znakiem firmowym stały się gęste blond włosy po pas, o których pielęgnacji krążyły rozliczne legendy.

 

Dla Machiny gwiazda wystąpiła w uwspółcześnionej odsłonie, przypominającej klimat disco lat 70. i 80.

 

 

Maryla Rodowicz

 

Polskim połączeniem Tiny Turner i Madonny jest bezapelacyjnie Maryla Rodowicz. Artystka pochodząca z Wilna na swoim koncie ma ponad 15mln sprzedanych płyt. Od 50 lat niezmiennie uwielbiana przez publiczność.

 

Od przełomowego sukcesu w 1970 roku podczas 8. Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, w którym zdobyła nagrodę za wykonanie utworu "Jadą wozy kolorowe", święciła triumfy na niezliczonych festiwalach muzycznych w kraju i za granicą. Ciągle dynamiczna, rozwijająca się, wypracowała charakterystyczny styl muzyczny, który do dziś potrafi "sprzedać".

 

19 listopada ukazała się najnowsza płyta artystki pt.: "50", którą postanowiła nawiązać do starych przebojów. Pisaliśmy o niej tutaj.

 

Na łamach Machiny Maryla Rodowicz wystąpiła w wersji "shaving", swego rodzaju kampanii okładkowej popularyzowanej też przez inne gwiazdy.

Edyta Górniak

 

Edyty Górniak przedstawiać nie trzeba. Jedna z najbardziej utalentowanych i docenionych polskich piosenkarek minionego 20 - lecia. Przez kilka ostatnich tygodni mogliśmy podziwiać ją w roli tancerki "Tańca z gwiazdami", w którym zdobyła brązowy medal - trzecie miejsce klasyfikacji generalnej.

 

Jej kariera rozpoczęła się od udziału w pierwszym musicalu Teatru Buffo "Metro". Jednym z największych osiągnięć artystki jest wyśpiewanie dla Polski 2go. miejsca w konkursie Eurowizji w 1994 roku. Po tym sukcesie Edyta rozpoczęła międzynarodową karierę.

 

Piosenkarka zgodziła się na udział w kampanii Machiny nt. popularyzowania "symboli narowodych" (w podobnej stylizacji wystąpiła również m.in.: Krystyna Janda). I trzeba przyznać, że w charakteryzacji na "warszawską syrenkę" artystce całkiem "do twarzy".

Kayah

 

Kayah, a właściwie Katarzyna Szczot to wulkan energii polskiej sceny muzycznej. Artystka imająca się wszechstronnych klimatów, od wielu lat postrzegana jest jako "kameleon" estrady. I wciąż "na językach".

 

Po wielkim sukcesie jej płyty "Zebra" w 1997 roku (która była już 4 w dorobku artystki), Kayah zawładnęła polską piosenką.  Dwa lata później zaskoczyła wszystkich spektakularnym muzycznym romansem po bałkańsku z Goranem Bregoviciem. Od tej pory jej popularność nieco osłabła. W 2001 otwiera wytwórnie Kayax, która wspiera wielu młodych twórców, współtworzyła sukces m.in.: Krzysztofa Kiliańskiego, z którym Kayah nagrywa w 2005 duet "Prócz Ciebie nic" i znów wraca do gry.

 

Artystka niewątpliwie jest wyrazistą osobowością i wzbudza podziw fanów, doczekała się swojego oficjalnego sobowtóra.

 

Na łamach Machiny Kayah zagościła z okazji wydania płyty "Skała" w 2009 roku, która okazała się kolejnym udanym come backiem artystki. I tym razem wywołała kontrowersje "igrając wizerunkiem" - w rzeczywistości na okładce wystąpił jej sobowtór.

Kasia Nosowska

 

Kasia Nosowska - osobowość polskiej piosenki, zarówno jako wokalistka zespołu Hey jak i solo, perfekcjonistka z wielką klasą.

 

O repertuarze Nosowskiej można dyskutować, zgadzać się lub przeczyć. Niewątpliwie o statusie artystycznym jej muzyki świadczy zaproszenie do współpracy przez Krystynę Jandę i teatralna odsłona trasy koncertowej Hey.

 

Machina podarowała okładkę Kasi Nosowskiej na okoliczność 50. numeru Machiny. W rankingu najlepszych polskich wokalistek, Nosowska znalazła się na pierwszym miejscu.

Kasia Kowalska

 

Jeśli myślimy o polskim soft - rocku ostatnich kilkunastu lat, nierozerwalnie łączy się z nim Kasia Kowalska. Piosenkarka, kompozytorka, aktorka. Matka dwójki dzieci, która zawsze potrafiła wyśpiewać "coś optymistycznego".

 

W listopadzie 2008 ukazuje się ostatnia autorska płyta wokalistki, to jeden z powodów dla którego należy do niej okładka Machiny w grudniu 2008. W prowokacyjnej stylizacji, Kasia zachwyca dojrzałym pięknem.

Agnieszka Chylińska

 

Agnieszka Chylińska, czyli mroczna O.N.A. staje się bohaterką niemałego zamieszania, kiedy to wydaje noy album "Modern rocking" oraz prezentuje się jako dojrzała, rozważna jurorka "Mam talent". W kraju trwała kilkumiesięczna debata pomiędzy zwolennikami jej zupełnie nowego wizerunku a przeciwnikami, zarzucającymi artystce tzw. "komerchę".

 

Piosenkarka pozostała przy swoim kobiecym image, pokolorowała zamierzchłe tatuaże oraz oczekuje narodzin drugiego dziecka.

 

W Machinie postanowiła podgrzać jeszcze atmosferę wokół swojej osoby, pozując w wydaniu seksownego glamour.

Monika Brodka

 

Kariera Brodki rozpoczęła się udziałem i wygraną w trzeciej edycji polskiej wersji programu "Idol". Jak do tej pory jest jedyną uczestniczką, która osiągnęła tak duży sukces sceniczny - m. in.: Grand Prix Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 2005 roku.

 

Twarda góralka, jak określana jest Monika, nie boi się eksperymentować z dźwiękami. Jej ostatni, świeży album "Granda", wydany 20 września tego roku potwierdza tę teorię, a trwająca właśnie trasa koncertowa artystki przysparza jej coraz liczniejsze grono fanów.

 

Z tej okazji Monika stała się bohaterką październikowego wydania Machiny.

 

 

 

 

Jak widać Machina podobnie jak Rolling Stone reaguje na poczynania rodzimych gwiazd. Warto też zauważyć, że bohaterki okładek magazynu nie są przypadkowymi postaciami, od wielu lat istnieją na scenie muzycznej. Czy zatem można mówić już o fenomenie królowych Machiny?

 

 

 

 

Ania Kalinowska

za wikipedia.pl, cgm.pl, phu-violetta.pl, marylarodowicz.pl, muzykoteka.pl

Zobacz także:




Teleturnieje którymi żyła Polska
Wyuczone zawody sławnych
9 Lektorów PRL'u
Dziwne kreacje gwiazd
Pierwszy raz królowych Rolling Stone'a