Już dziś "Ostatki"!

Zależnie od rozumienia tego okresu, ostatkami określa się albo ostatni dzień karnawału. Choć cały karnawał pęka w szwach od okazji do zabawy, to nic tak nie pobudza wyobraźni jak zbliżający się koniec szaleństw.

Tłusty Czwartek

Polska niestety nie słynie z wielkiego i hucznego świętowania końca karnawału, ale ostatki od zawsze mieniły się szczególnym blaskiem w naszych kalendarzach. W jeden z ulubionych dni Polaków w roku, jakim jest Tłusty Czwartek, gdy każdy z nas dostaje dyspensę na jedzenie pączków i innych słodkości. Tego dnia nikt nie zważa na diety czy inne ograniczenia. Prześcigamy się w konsumowaniu słodkich smakołyków, a obżarstwo uchodzi nam płazem. Zapewne niewielu z nas wie, że tradycja ta nie jest wybitnie "nasza", choć większość Polaków nie wyobraża sobie ostatków bez tego słodkiego zwyczaju.

Naleśniki biszkoptowe z konfiturą z róży Naleśniki biszkoptowe z konfiturą z róży

Wtorek Naleśnikowy

W wielu krajach to wtorek przed Środą Popielcową zarezerwowany jest na kulinarne szaleństwo. "Tłusty Wtorek" obchodzi się w wielu krajach, m.in. krajach obydwu Ameryk i Europy oraz w Australii i Nowej Zelandii. Zwany też "Wtorkiem Naleśnikowym" celebruje ostatnią możliwość zgromadzenia zapasów i jedzenia tłustych potraw przed Wielkim Postem.

Mardi Gras

"Tłustym Wtorkiem" określa się też parady i bale karnawałowe trwające do 5 dni przed Środą Popielcową. Nazwa pochodzi od francuskiego Mardi Gras i pod tą nazwą odbywają się największe i najsłynniejsze ostatkowe imprezy.

 

W USA olbrzymią popularnością cieszy się Mardi Gras w Nowym Orleanie gdzie karnawałowe parady odbywają się przy jezzowych dźwiękach i francuskiej kuchni. Nie można nie spróbować wyjątkowego karnawałowego przysmaku jakim jest The King Cacke, ale przy jedzeniu należy uważać, bo szczęśliwcy mogą w środku znaleźć maleńką figurkę Jezusa. Z kolei atrakcyjne panie mogą liczyć na podarunek w postaci kolorowych koralików

Nie ma jak zabawa w Rio!

Najbardziej znaną zabawą ostatkową bez wątpienia jest jednak ta organizowana w Rio de Janeiro. Wtedy to dzielnica Copacabana na 5 dni zamienia się w gigantyczną paradę z gorącymi tancerkami samby, przystrojonymi różnokolorowymi pióropuszami. Ludzie przychodzą całymi rodzinami, żeby wspólnie tańczyć, odpalać race, jeść i pić. Wiele orkiestr i grup tanecznych występuje wtedy ku uciesze tłumu, słynne są też parady gejów oraz drag queens. W 2008 roku padł rekord osób bawiących się w tym samym momencie podczas hucznego świętowania końca barwnego karnawału w Rio i wyniósł pół miliona ludzi.

 

 

Pod maską

W Europie natomiast najsłynniejszy jest wielki bal na Placu Św. Marka wieńczący wielki, wenecki karnawał. Jego korzenie sięgają aż XIII wieku. Wenecja jest symbolem nie tylko karnawału, ale także masek, które w tym szalonym czasie stały się powszechne. Zastygłe, nieruchome twarze były alegorią śmierci, którą wenecjanie próbowali pokonać śmiechem. Dziś do Wenecji zjeżdżają tłumy widzów chcących na jeden dzień włożyć maskę, stać się kimś zupełnie innym i świętować ten czas jak tylko się chce!

Podkoziołek

A w Polsce? Tradycyjna zabawa, zwana "Podkoziołkiem" odbywała się kiedyś w Wielkopolsce i na Kujawach i nawiązywała do tradycji, w której niezamężne kobiety, podczas tańców i zabawy, składały ofiarę symbolowi kozła.

Śledzik

Dziś jednak jedyne, co prócz jedzenia pączków, związane jest z ostatkami, to tak zwany "śledzik" polegający na spotkaniach ze znajomymi i zabawą w ostatni weekend karnawału przed okresem wstrzemięźliwości i wyciszenia. Z pewnością się przyda, żeby w spokoju można było zrzucić dodaktowe kilogramy, a przy okazji wyleczyć się z bolącej głowy.

 

autor: Wozik