Złote Przeboje na każdy temat: muzyczny rozkład dnia

Jaki przebój sprawdzą się świetnie jako budzik? Przy którym lepiej smakuje obiad, a który świetnie pasuje do pracy? Odpowiedzi (bardzo subiektywne) znajdziecie w poniższym zestawie, który w ramach nowego cyklu przygotowałem.

Na każdą porę

Wybierając się niedawno w rodzinne strony jak zwykle ułożyłem sobie listę przebojów spod znaku "muzyka drogi". Nie wiem czy to fakt, że wracałem po dość długiej nieobecności, ale lista jakoś tak złożyła się z samych piosenek w stylu "Home sweet Home" albo "Nie ma jak u mamy". Wydawać by się mogło, że pięć godzin podróży wypełnionych nutą mocno sentymentalną będzie się ciągnąć jak "Moda Na Sukces". Nic bardziej mylnego. Z każdym kolejnym numerem, szybciej znikała pod maską "szosy biała nić". Przy okazji jakoś tak samoczynnie piosenki komponowały się z mijanymi po drodze obrazami do tego stopnia, że jak wjechałem na ostatnią prostą i zobaczyłem rogatki rodzinnego miasta zabrzmiało "My Home Town" Bruce'a Springsteena. Pomyślałem wtedy, że skoro udało się wypełnić pięć godzin podróży piosenkami na temat powrotu do domu, to można pokusić się o stworzenie cyklu piosenek na każdy temat, co niniejszym czynię.

 

Na każdą porę.

 

Jako człowiek, który wstaje przed kurami (choć później niż piekarze), potrzebuję porządnego kopa. Wierzcie mi po latach wstawania na poranny program kawa przestaje działać. A wypijam jej takie ilości, że niedługo moje urodziny będą Świętem Narodowym w Brazylii. Kawa nie działa, więc muszę się ratować muzyką, która stawia na nogi o każdej porze dnia. Poniżej moja prywatna lista przebojów Na Każdą Porę. Może któryś z nich zagra w Waszym rytmie dnia.

Big Time

 

"Big Time" - to nie jest najbardziej budzący przebój wszech czasów, w dodatku teledysk wygląda jak sny, które odbijały się w lusterkach chłopców z "Akademii Pana Kleksa", ale jako budzik pozwala przejść mniej boleśnie z kolorowych snów w szarości dnia. Po za tym piosenka jest uzewnętrznieniem Narcyzmu lat 80-tych ubiegłego wieku, a czasem dobrze jest zacząć do obudzenia w sobie Narcyza. No dobra. Po miłej pobudce idziemy do łazienki. I nie chodzi o szybki prysznic czy coś w tym stylu. Chodzi o to by w sytuacji nowego dnia poczuć się jak ryba w wodzie. Dlatego rano do łazienki polecam genialny cover Rose Royce  "Car Wash" w brawurowym wykonaniu Christiny Aguilery i Missy Elliott.

 

Breakfast At Tiffany's

Z łazienki droga wiedzie do kuchni. Śniadanie. Nie zawsze się udaje zjeść, bo czas ma to do siebie, że jednym ucieka a innych goni. Jeśli więc zabrakło czasu na rogalika, to "Breakfast At Tiffany's" powinno wywołać rogala na niejednej twarzy. Przy okazji chciałem zdementować pogłoski. To nie ja śpiewam i gram na basie w Deep Blue Something. To Todd Pipes.

 

It's a long way to the top

Pojedli? To ruszamy do pracy. I tu miała być klasyczna kompozycja do samochodu czyli AC/DC "Highway To Hell", ale po pierwsze nie wszyscy pracują na Helu, po drugie jaka autostrada? Gdzie? W Polsce łączną długość autostrad można zmierzyć tak, że na bramkach puszczamy "Higway To Hell" i autostrada kończy się zanim Bon Scott zacznie śpiewać. Dlatego proponuję ruszyć do pracy ciężarówką z AC DC na pace. Przy okazji - przy Dudach Bona Scotta milkną wszystkie klaksony , a kilku kierowców może spanikować na widok uniesionych na wietrze spódniczek szkockich dudziarzy.

 

 

Working On It

I oto dojeżdżamy do pracy. A tam jak to w pracy. Okazuje się, że jesteś pracownikiem niezastąpionym kiedy idziesz prosić o urlop i zupełnie zbytecznym kiedy idziesz prosić o podwyżkę. Łączę się w bólu z tymi wszystkimi, którzy mają taką atmosferę w pracy jak bohaterowie tego teledysku. Chris Rea i "Working On It".

 

 

Another Cup OF Coffee

No to do pracy. Ale najpierw? kawa. Z kawą generalnie nie należy przesadzać. I pić taką ze sprawdzonego źródła. Bo np. wydaje nam się, że to dobra kolumbijska kawa, a działa jak kiepska kolumbijska koka. I potem człowiek otwiera drzwi zanim ktoś zapuka. W każdym razie najpierw kawa, a jako że dla wielu ta jeszcze jedna filiżanka jest czynnością wręcz mechaniczną, no to Mike i Mechanicy.

 

Hunger Strike

Dopijamy kawę i do pracy. Przebój o tym jak to praca wre prezentowałem wyżej, poza tym są przyjemniejsze tematy. Ot chociażby moment w którym czas zaczyna posuwać się w takt marsza,który kiszki grają. Jest wiele przebojów opiewających ów stan, jeden w mojej prywatnej kolekcji zajmuje miejsce szczególne. Chociażby z tego powodu, że spotykali się w nim późniejsi giganci sceny grunge. Bo zanim powstał Pearl Jam i Soundgarden ? Eddie Vedder i Chris Cornell spotkali się w niezwykłym projekcie Temple Of The Dog. Polecam balladę "Hunger Strike" i proszę się nie sugerować tytułem, bo to w żadnym wypadku nie jest tzw. "głodny kawałek".

 

Our House

Wreszcie z żołądkiem przysychającym do pleców, głodni jak te wilcy ;) ruszamy do domu. Nie wiem jak wy, ale ja bym chciał, żeby choć raz było inaczej niż zwykle. Żeby np. Witająca mnie rodzina okazała się orkiestrą szaleńców.

 

Fun Time

Po obiedzie chciałoby się odrobiny drzemki, ale jeszcze nie przełkneliśmy ostatniego kęsa, a tu ciągnie ktoś za rękaw, a ktoś za nogawkę. Dzieci. Nie wiem jak to jest w przypadku pań, ale dla panów zabawa z dzieciakami nie powinna stanowić problemu w myśl zasady, że my faceci rozwijamy się do trzeciego roku życai, a potem już tylko rośniemy. Na potwierdzenie tej tezy Iggy Pop i David Bowie.

 

Walking On Air

Wreszcie nadchodzi ten moment, kiedy wykończone zabawą dzieci można położyć spać. Pamiętajcie jednak, żeby wczesniej posprzątały. Bo potem w nocy jak się idzie sprawdzić czy śpią i niechcący wdepnie się w stos porozrzucanych zabawek to zupełnie nowego znaczenia nabiera powiedzenie, że "wszystko gra". No dobrze nadszedł czas by umęczone ciało posłać w obięcia Morfeusza. Co do snu? Ilu wykonawców tyle kołysanek, ale polecam balladę King Krimson, bo czyż sen to nie jakaś forma odlotu? Zapraszam na "spacer w powietrzu". Dobranoc.

 

 

Rafał Chiro Chirowski

Zobacz także:






Kultowe gry PRL
Zima w filmie Muzyka w spadku
Co gwiazdy postanowiły na rok 2011?
Cała prawda o Złotym Głosie
Music show po polsku