Marlon Brando polskiego kina

Za nami 36. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych Gdynia 2011. Czy na pewno polskich, patrząc na jury, które w tym roku było międzynarodowe i pierwsze miejsce (Złote Lwy) dla Essential Killing Jerzego Skolimowskiego. Zostawmy festiwal na boku, który zresztą zainspirował mnie do przypomnienia sylwetki jednego z wielkich, nieżyjących już aktorów - w 20 rocznicę jego śmierci - Romana Wilhelmiego. To jeden z tych aktorów, który niczym kameleon zmieniał się w różnych rolach filmowych, od debiutanckiego kina historycznego, poprzez dramat, akcję, aż po komedię.

Czterej pancerni i pies

Serial telewizyjny z 1966 roku w reżyserii Konrada Nałęckiego, według scenariusza Janusza Przymanowskiego na podstawie książki tegoż autora pod tym samym tytułem. Fabuła przedstawia wszystkim znane losy załogi czołgu Rudy i psa Szarika podczas II wojny światowej. Postać grana przez Wilhelmiego, niestety ginie już w pierwszej części serialu, ale charyzmatyczna rola dowódcy czołgu, Olgierda Jarosza, otworzyła aktorowi drzwi do kolejnych filmów i seriali telewizyjnych.

 

Kariera Nikodema Dyzmy

To niewątpliwie jedno z najwybitniejszych osiągnięć aktorskich, odtwarzającego tytułową rolę Romana Wilhelmiego. Fabuła przedstawia historię zawrotnej kariery bezrobotnego urzędnika pocztowego, który dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności dostaje się na salony i dochodzi do najwyższych zaszczytów w państwie. Akcja toczy się w latach dwudziestych XX wieku, głównie w Warszawie.

 

Alternatywy 4

Podobną do Dyzmy rolę, która stała się symbolem cwaniactwa i karierowiczostwa wykreował Wilhelmi w kultowym serialu Stanisława Barei z 1983 roku Alternatywy 4. Świetna satyra na lata PRL-u, opowiada o przygodach kilku rodzin pochodzących z różnych grup społecznych. Wszyscy bohaterowie wprowadzają się do nowo oddanego bloku na warszawskim Ursynowie. Na mieszkańców czeka wiele niespodzianek oraz przebiegły gospodarz domu - Stanisław Anioł.  

Zaklęte Rewiry

Polsko-czechosłowacki dramat psychologiczny z 1975 r., o młodym chłopcu ze wsi, pracującym w hotelu jako pomywacz, który po wielu upokorzeniach w końcu zostaje kelnerem. Prześladuje go kierownik restauracji i kelner Fornalski. Właśnie za rolę złośliwego i brutalnego kelnera Fornalskiego, Roman Wilhelmi otrzymał największy aplauz i nagrodę za główną rolę męską na II Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku (od 1987 roku w Gdyni).

Ćma

Kolejna rola aktora nagrodzona, tym razem Brązowym Lwem na FPFF w 1980 roku. Wilhelmi świetnie odnalazł się w roli radiowca, który nie potrafi sobie pomóc i zmaga się z problemami osobistymi. Filmowy Jan prowadzi nocny "radiotelefon" - audycję, w której stara się pomagać ludziom, szukającym ciepłego słowa i zrozumienia. W nocy, próbując wspierać na duchu potrzebujących, sam w dzień boryka się z własnym nieustabilizowanym życiem. Narastający stres powoduje załamanie nerwowe. "Ćma" jest filmem czarno białym, a właściwie szarym, co jest jedną z najmocniejszych stron filmu, bowiem szarość staje się barwą bezsenności królującą w filmie.

 

 


Wojtek Babiarczyk