Gwiazdy, które odeszły

Jak co roku 1 listopada ruszymy w podróż na groby naszych bliskich. Pewnie przy okazji pojawimy się u Marka Grechuty, Kory i Zbigniewa Wodeckiego.
Znicz Znicz Maciej Luczniewski / REPORTER / East News

Wspominamy...

Odeszli tak niedawno. Za każdym razem odejście kogoś, w którego twórczość byliśmy zasłuchani, zaskakuje i zadajemy sobie pytanie dlaczego tak wcześnie? Co jeszcze mogliby nam podarować? Jak mogłyby wyglądać nasze radiowe spotkania?

Zapraszam was w niezwykłą podróż. Na pewno odwiedzimy Korę, Zbigniewa Wodeckiego, Georga Michaela i Leonarda Cohena.

Kora Kora East News

1. Kora Jackowska

Za każdym razem takie wiadomości zaskakują... To był gorący lipcowy dzień, kiedy dowiedzieliśmy się, że Kory już nie ma.

Gdy kilka lat temu okazało się, że najbardziej rockandrollowa wokalistka w Polsce została babcią, dziennikarze zaczęli pytać Korę... o jej dzieciństwo. Dzieciństwo, w którym nie wszystko wyglądało tak jak powinno. Co więcej, nawet sama Kora twierdziła, że w sumie niewiele brakowało, a jej historia mogłaby się potoczyć zupełnie inaczej.

W galerii nieobecnych Kora, która od zawsze znana była z celnych obserwacji. Kiedyś w Radiu Złote Przeboje próbowała opisać nas, Polaków.

Polacy są... nerwowi. To nerwowy naród. Nerwowy, niepowściągliwy, nie umiejący do końca tłumić emocji. I te emocje pozytywne, to co się tak podoba, ta słowiańska otwartość jest dobra. Ale z drugiej strony sporo w nas negatywnych emocji.

O czym warto pamiętać jadąc samochodem - zwłaszcza 1 listopada. Uważajmy na siebie.

Zbigniew Wodecki Zbigniew Wodecki Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta

2. Zbigniew Wodecki

Przez kilkadziesiąt lat kariery zdążyło się uzbierać sporo anegdot. Z resztą dziennikarze, którym dane było rozmawiać ze Zbigniewem Wodeckim, są zgodni. Mało jest artystów, którzy tak pięknie potrafili mówić.

Wielokrotnie gościł w Radiu Złote Przeboje, opowiadając o swoich niezwykłych scenicznych przygodach, z resztą inni artyści też znali na temat Zbigniewa Wodeckiego mnóstwo historii. Choćby Zdzisława Sośnicka, która opowiadała, jak to został prawie siłą zmuszony do skomponowania przepięknej piosenki "Z tobą chcę oglądać świat".

Ta piosenka spowodowała, że kariera Zbigniewa Wodeckiego nabrała rozpędu, a sam wokalista doskonale pamiętał współpracę ze Zdzisławą Sośnicką.

Zbigniew Wodecki został pochowany w grobowcu, w którym spoczywają jego rodzice na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, gdzie znakomitych nieobecnych jest zdecydowanie więcej... Wisława Szymborska, a także kolega Zbigniewa Wodeckiego "po fachu" - Marek Grechuta. I co roku o tej porze są tam tłumy...

Leonard Cohen Leonard Cohen Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta;

3. Leonard Cohen

Leonard Cohen, czyli kolejny artysta, o którym możemy powiedzieć - wielki nieobecny.

Jeszcze w czasie studiów zdobył prestiżowa nagrodę McNaughton Prize za osiągnięcia literackie. Choć sam przekornie w wywiadach twierdził, że zaczął śpiewać, gdyż ciężko mu było wyżyć z pisania.

Sławę przyniosła mu piosenka "Suzanne", której pierwsza profesjonalną wersję nagrała piosenkarka Judi Collins.

Co ciekawe, Leonard Cohen prowadzący za młodu dość bujne życie towarzyskie, ma na swoim koncie też niezwykły epizod klasztorny. W połowie lat 90. przez kilka lat przebywał w centrum Zen w Los Angeles. Ten niezwykły okres wspominał tak...

Jedna z najcudowniejszych rzeczy jakie odkryłem będąc tam, to to, że nie mam religijnej postawy. Nie jestem człowiekiem religijnym, nie znalazłem w sobie tego daru.

Ale na pytanie, które padło w wielu wywiadach, czy nie ma poczucia, że zawiódł jako mnich, przekornie odpowiedział...

Tak... dzięki bogu.

Ale to właśnie będąc tam rozpoczął pracę nad swoim, dla wielu najpiękniejszy albumem "Ten New Songs"...

George Michael George Michael PA Wire / PA Images / EAST NEWS

4. George Michael

Premiera płyty, o której marzył miała miejsce kilka tygodni przed jego nieoczekiwaną śmiercią.

Chyba mało jest artystów, których wizerunek tak zmieniał się jak właśnie wizerunek tego wokalisty. Każdą płytą sprawiał wrażenie jakby chciał się odciąć od swoich początków w zespole Wham. Ale to właśnie w tej grupie poznał swojego kolegę, Andrew Ridgeleya, i jak sam przyznawał w wywiadach, to spotkanie zmieniło całe jego życie...

George Michael został pochowany na cmentarzu Highgate w północnej części Londynu. Miejsce to można odwiedzić jedynie z przewodnikiem. Po pogrzebie rodzina George'a Michaela zdecydowała, że jego grób nie będzie dostępny dla turystów. I może tej decyzji nie ma się co dziwić, zapewne bardzo szybko stałby się atrakcją turystyczną, na wzór Graceland Elvisa Presleya.

Whitney Houston Whitney Houston East News

5. Whitney Houston

By zostać największymi, artyści, których kochamy często decydowali się poświęcić wiele, również dzieciństwo.

Tak jak Whitney Houston, która na częste pytania dziennikarzy, kiedy zaczęła śpiewać, przekornie odpowiadała:

Wydaje mi się, że zaraz po urodzeniu. Ale tak na poważnie pamiętam jak śpiewałam mając pięć lat. Kiedy miałam mniej więcej 13 lat, chciałam już zostać zawodową piosenkarką...

I pewnie już na zawsze Whitney Houston będziemy najbardziej pamiętać z filmu Bodyguard, gdzie poznała Kevina Costnera.

W Kevinie najbardziej kocham to, że uwielbia śpiewać. Nie musisz być piosenkarzem, żeby kochać muzykę. Ja pomagam mu w śpiewaniu, on pomaga mi w graniu. 

I dlatego na pogrzebie Whitney Kevina Costnera nie mogło zabraknąć. Nie zabrakło też opowieści z planu, bo pewnie nie wszyscy wiedzą, że zdjęcia próbne do filmu "Bodyguard" szły bardzo opornie.

Ale ona się nie poddawała. Ona ciągle się zastanawiała, czy jest wystarczająco dobra, czy jest ładna. Whitney jeżeli teraz mnie słyszysz - nie byłaś wystarczająco dobra. Była wspaniała.

Tak mówił Kevin Costner na pogrzebie. Co ciekawe, Whitney Houston nawet po śmierci ma swojego Bodyguarda, bo na wieść o tym, że jej grób może paść ofiarą złodziei, rodzina zdecydowała się wynająć całodobową ochronę na cmentarzu w Westfield, gdzie została pochowana piosenkarka.