Poznajcie historię grupy Smokie!

Gdybyśmy zapytali was o największy przebój brytyjczyków z grupy Smokie, to pewnie odpowiedzieli byście "Living next door to Alice". Może nawet bylibyście w stanie go zaśpiewać. Nic dziwnego, bo to z tą piosenką, obok "Needles and Pins" zespół, od lat 70-tych najbardziej się kojarzy. Dlatego pora poznać wstrząsającą prawdę... To nie jest piosenka grupy Smokie! I co teraz? I nic, bo w końcu, jak mawiają amerykanie - nie jest ojcem ten kto spłodzi, tylko ten kto wychowa.
Smokie Smokie Smokie

LIVING NEXT DOOR TO ALICE

Pierwotnie "Living next door to Alice" śpiewała australijska grupa New World w roku 1972.



Można więc powiedzieć, że wersja grupy Smokie była drugą. Pojawiła się również trzecia, słynna wersja tej piosenki. Notowana na wysokich miejscach list przebojów, doskonale sprzedająca się parodia pierwowzoru powstała w roku 95. Przy udziale zespołu Smokie, który jak się okazało ma do siebie dystans, nagrał ją brytyjski komik Roy Chubby Brown.



IF YOU THINK YOU KNOW HOW TO LOVE ME

Piosenka "If You think You know how to love me" to duży sukces i warto pogratulować zespołowi Smokie, że od czterech dekad jest obecny w showbiznesie i właściwie ma się świetnie.

W tym roku dokładnie czterdzieści lat mija również od chwili kiedy świat po raz pierwszy usłyszał ich superprzebój "If You Thking You Know How To Love Me". Co ciekawe właśnie najpierw cały świat, dopiero potem ich rodzinna Wielka Brytania. Piosenka zdąrzyła stać się przebojem w Szwecji, Norwegii, Holandii i Niemczech, a w ojczyźnie musiała poczekać jeszcze 6 tygodni na debiut. W zdobyciu popularności bardzo pomógł jej występ członków zespołu w szalenie popularnym w latach 70. show telewizyjnym Top of The Pops.

I'LL MEET YOU AT MIDNIGHT

Zespołowi udało się to, o czym marzą od dziesięcioleci miliony nastolatków, założyć z kumplami zespół i rzucić świat na kolana. W przypadku panów ze Smokie było mniej więcej właśnie tak.

Chris Norman, Alan Silson i Terry Uttley, filary grupy, znali się ze szkoły, ale zanim powstała grupa Smokie, najpierw był ich pierwszy zespół, który nazywał się The Yen, który potem nazywał się The Sphynx, który potem nazywał się "Essence", który potem nazywał się The Elizabethans. Ale to już po tym, kiedy panowie skończyli szkołę i zaczęli koncertować w klubach i pubach. W 1975 roku grupa przyjęła ostatecznie nazwę Smokie, okrzepła muzycznie w okolicach glam rocka i zaczęła z sukcesem nagrywać takie wielkie i obecne do dzisiaj przeboje jak... "I'll Meet You At Midnight".

Smokie Smokie Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

NEEDLES AND PINS

Naprawdę dużą sztuką, jaka udała się grupie Smokie jest przywiązać popularną, wykonywaną przez wielu wspaniałych muzyków, piosenkę do siebie. Tak, żeby kojarzyła się właśnie z tym jednym zespołem. Mowa o przeboju "Needles and Pins", autorstwa wybitnego duetu Jacka Nitzego i Sonny'ego Bono.

Piosenkę śpiewali: Cher, The Searchers, Jackie De Shannon, The Ramones, ale czy ktoś z was kojarzył w ogóle ich wersje przeboju?

Smokie Smokie Fin Costello / Redferns

DON'T PLAY YOUR ROCK'N'ROLL TO ME

Dziś skupiamy się na brytyjskiej supergrupie ery glam rocka, zespole Smokie. Obecny w historii muzyki i tworzący historię muzyki od czterdziestu lat. I choć dziś wielu innych czerpie inspirację od grupy Smokie, to i ona w swoich największych przebojach nie bała się korzystać z inspiracji wielkimi kolegami po fachu.

Na przykład w piosence "Don't Play Your Rock'N'Roll To Me" pojawia się słynny gitarowy riff, jak twierdzą znawcy zaadaptowany z piosenki "His Latest Flame" króla rock'n'rolla Elvisa Presleya:

Nadstawcie ucha i posłuchajcie "Don't Play Your Rock'n'roll To Me" w wykonaniu Smokie i przekonajcie się, czy to prawda:

Smokie Smokie Smokie

LAY BACK IN THE ARMS OF SOMEONE

Od czterdziestu lat na scenie - Smokey, czy może właściwie Smokie? No właśnie, kwestia nazwy zespołu też warta jest odnotowania, bo w końcu nazywają się Smokie, przez "i", ale pierwsze płyty wydawali jako Smokey z "y" na końcu, a to i tak nie pierwsza nazwa zespołu, który najpierw nazywał się, uwaga: The Yen, potem The Sphynx, potem Essence, Kindness, i the Elizabethians.

W kwestii nazwy zespołu jeszcze anegdotka: w latach 90-tych można było natknąć się na broszurkę napisaną przez niemiecką zakonnicę, która przestrzegała w niej przed zespołami, które swoją muzyką sprowadzają na złą drogę i wpychają wprost we włochate łapy księcia ciemności. Oczywiście była wśród nich grupa Smokie, której nazwa, nie wiedzieć czemu została przetłumaczona na język polski. Otóż siostra ostrzegała przed zespołem Wędzonka. Miłego słuchania Lay Back In The Arms Od Someone, w Radiu Złote Przeboje zespół Wędzonka, zatkajcie dzieciom uszy, bo będzie na nas.