7 faktów o ostatnim polskim hipisie - Ryszardzie Riedlu

Ryszard Riedel zmarł 30 lipca 1994 roku jeden z najwybitniejszych muzycznych samouków w historii polskiej muzyki rockowej i bluesowej. Prześledźcie z nami największe przeboje Dżemu i kilka luźnych faktów z życia muzyka.

1. Dzieciństwo i pierwsze artystyczne kroki

Ryszard Riedel urodził się 7 września 1956 roku w Chorzowie. Od najmłodszych lat przejawiał artystyczne zainteresowania. Często rysował, a jego prace przez najbliższe otoczenie uznawane były za ciekawe. Edukację zakończył szybko, ale wrodzony talent nie pozwolił zaprzepaścić wielkiej szansy, jaka była mu dana.

Riedel był muzycznym samoukiem, człowiekiem czującym bluesa całym sobą. Na dostępnych w internecie nagraniach starych koncertów Dżemu, łatwo dostrzec można charakterystyczne sceniczne ruchy artysty, które były najlepszą wizytówką jego przywiązania do muzyki, wypełniającej ciało, duszę i umysł śląskiego bluesmana.

Rysiek Riedel Rysiek Riedel GRAZYNA WOJCIK / East News

2. Zespół Dżem

Ryszard Riedel szerszej publiczności dał się poznać jako wokalista grupy Dżem. Uważa się, że obecnie funkcjonująca nazwa zespołu jest wynikiem przypadkowej pomyłki. Wedle zamysłu muzyków ich grupa miała nazywać się Jam (od jam session), ale płatający figle język polski doprowadził do zmiany.

Podobno podczas jednego z koncertów (wtedy jeszcze) grupy Jam, organizator prezentując artystów, użył polskiego słowa, określającego słodki przysmak, które już na dobre stało się oficjalną nazwą zespołu. Tak czy inaczej, to właśnie Riedel w pamięci fanów zapisał się jako symbol jednego z najlepszych bluesowych zespołów w historii polskiej muzyki.

3. Fani

Świat muzyki kocha tak niebanalne postaci, jak Riedel. Są wykonawcy, którzy wychodzą na scenę, śpiewają, robią to, co do nich należy i schodzą jak gdyby nigdy nic. Riedel z tłumem rozmawiał. Dwa zdania, trzy, nieważne. Istotna była komunikacja między dawcą (nim) i biorcą (fanami). Być może właśnie dlatego nie dało się przejść obok niego obojętnie.

Historię artysty opisują niezliczone książki i filmy. Jan Skaradziński, dziennikarz, napisał kilka pozycji o charyzmatycznym bluesmanie, m.in. "Dżem. Ballada o dziwnym zespole" czy "Rysiek".

Fani, zwłaszcza młodsi, zaczęli traktować mnie, jak Bóg wie kogo, jak jakiegoś idola, niemal z czcią. Przeszkadza mi i dziwi mnie takie zachowanie. A ja nie lubię siebie w dorobionej na siłę aureoli". - mówił Riedel o wpływie na miłośników swojej twórczości.

4. "Się macie ludzie"

W 2005 roku Jan Kidawa-Błoński, krewny Ryszarda Riedla, wyreżyserował pierwszy film fabularny poświęcony muzykowi (wcześniej w 1994 i 2004 roku powstały filmy dokumentalne np.: "Dżem" i "Się macie ludzie"), "Skazany na bluesa" przepełniony retrospektywnymi zdjęciami koncertów Dżemu, przypomniał fanom historię ostatniego polskiego hipisa.

Najtrudniejsze były chyba sceny kręcone w Spodku. Kiedy stanąłem przed tłumem statystów, to nogi się pode mną ugięły. Niby na co dzień mam bezpośredni kontakt z publicznością, ale jest to publiczność teatralna. Skupiona i cicha. W Spodku byli natomiast fani Dżemu, którzy zachowywali się jak na regularnym koncercie. Były krzyki i gwizdy. Pamiętam, że zamknąłem oczy, chwyciłem mikrofon i pomyślałem sobie: Rysiu pomóż, bo jak coś zepsuję, to oni mnie zabiją. Niezwykle trudna, ze względu na ładunek emocjonalny, była dla mnie także scena monologu w kuchni. Wtedy jeden jedyny raz poprosiłem o pięć minut ciszy na planie". - mówił aktor Tomasz Kot o roli charyzmatycznego wokalisty.

5. Inspiracje

Stosunkowo niewiele w polskim kinie muzycznych biografii. Tym bardziej cieszy fakt realizacji filmu o Riedlu. Zagorzałym fanom tego typu kina "Skazany na bluesa" przypominać może znany w rockowych kręgach obraz "The Doors" w reżyserii Oliviera Stone'a.

6. To, co zostało...

O problemach Ryszarda Riedla słyszeli wszyscy fajni jego twórczości i osobowości.

"Był taki czas, kiedy myślałem, że mogę coś w sobie zmienić." - mówił o sobie.

Syn Riedla, Sebastian, podtrzymuje pamięć o ojcu, grając utwory Dżemu na swoich koncertach. Jego zespół nazywa się Cree, a głos popularnego Bastka do złudzenia przypomina Ryśka...

7. Śmierć

Ryszard Riedel odszedł 30 lipca 1994 roku w wieku 38 lat. Jak każdy wielki muzyk zrobił to o wiele za wcześnie... Na jego nagrobku wykuto cytat "W życiu piękne są tylko chwile"...