5 aktorów i role, których najbardziej żałują

Nawet największe gwiazdy kina podejmują czasami błędne decyzje, których później żałują. Zobaczcie, których ról najbardziej żałowali znani aktorzy!

1. Sandra Bullock

Aktorka znana z takich filmów jak "Ja cię kocham, a ty śpisz", "Wielki Mike" oraz "Miss Agent" przyznaje, że w całej swojej karierze najbardziej żałuje udziału w filmie "Speed 2: Wyścig z czasem", będącym kontynuacją "Speed: Niebezpieczna prędkość" z 1994 roku. Choć pierwsza część została dobrze przyjęta przez widzów i nagrodzona dwoma Oscarami, jej sequel okazał się kompletną klapą. W serwisie Rotten Tomatoes film otrzymał wynik 4%, dostał także aż 8 nominacji do Złotych Malin, czyli nagród dla najgorszych filmów roku - w tym dla Sandry Bullock, w kategorii "Najgorsza aktorka ". Ostatecznie "Speed 2" wygrało jedną Malinę, w kategorii "Najgorszy sequel". 

2. Sir Alec Guinness

Aktor, który mimo swojego imponującego filmowego dorobku najbardziej kojarzony jest z postacią Obi-Wana Kenobiego w trylogii "Gwiezdnych Wojen", po latach żałował, że przyjął tę rolę. Stwierdził, że tej pracy nie mógł nazwać aktorstwem, a dialogi były "godne pożałowania". W swojej autobiografii "A Positively Final Appearance: A Journal" wspomniał, że kiedyś zdarzyło mu się dać autograf fanowi "Gwiezdnych Wojen", pod warunkiem że obieca on, że nigdy więcej nie obejrzy już żadnego filmu z serii. 

3. Sylvester Stallone

Sylvester Stallone, znany z ról Rocky'ego Balboa i Johna Rambo, wyznał kiedyś, że najbardziej żałuje udziału w filmie "Stój, bo mamuśka strzela" z 1992 roku. Produkcja powszechnie uważana jest za jedną z gorszych pozycji w dorobku aktora, została także bardzo źle przyjęta przez krytyków. Otrzymała 3 nominacje do Złotych Malin, także w kategorii "Najgorszy aktor". Stallone stwierdził kiedyś, że film idealnie nadaje się do wymuszenia na kimś przyznania się do morderstwa - "Po 15 minutach przyznają się do wszystkiego". Po latach okazało się, że do udziału aktora w tej produkcji w pewnym stopniu przyczynił się Arnold Schwarzenegger, z którym w tamtym czasie.  konkurował. Schwarzenegger, który wiedział jak zły jest scenariusz filmu, specjalnie udawał, że jest zainteresowany rolą, aby zwabić do niej swojego rywala. 

4. Halle Berry

Aktorka wyznała, że żałuje przyjęcia roli głównej w filmie "Kobieta-Kot" z 2004 roku. Produkcja została źle przyjęta zarówno przez widzów, jak i krytyków, którzy zarzucali tytułowej postaci brak charakteru, nieciekawą historię i motywację. Przyznała to także sama Berry, która uważała, że jej bohaterka powinna ratować świat jak jej koledzy po fachu, zamiast walczyć z firmą kosmetyczną. Gwiazda pojawiła się nawet osobiście na gali wręczenia Złotych Malin, podczas której, trzymając w dłoni swojego Oscara za film "Czekając na wyrok", odebrała statuetkę w kategorii "Najgorsza aktorka", twierdząc, że "to jest dokładnie to, czego potrzebowała jej kariera".

5. Michelle Pfeiffer

Choć gra Michelle Pfeiffer w "Grease 2", w przeciwieństwie do całego filmu, została oceniona pozytywnie, aktorka żałuje, że w nim zagrała. Rola Stephanie Zinone, liderki grupy "Pink Ladies" była jej pierwszą poważną pracą. Po latach stwierdziła, że przyjęła ją tylko dlatego, że "była młoda i niewiele jeszcze wiedziała". Wyznała nawet, że wprost "nienawidziła filmu i nie mogła uwierzyć, w to jak bardzo był zły". Sequel kultowego musicalu "Grease" zdaniem wielu krytyków nie był w stanie dorównać oryginałowi, choć bardzo starał się korzystać z tych samych schematów i podobnych, co jednak ostatecznie przyczyniło się do jego porażki.