6 aktorów, którzy odrzucili role w kultowych filmach

Aktorzy często stają przed trudnymi wyborami dotyczącymi ich karier i nie zawsze udaje im się podjąć właściwą decyzję, czego później żałują. Zobaczcie, które gwiazdy miały szansę wcielić się w role, które dziś są uznawane za kultowe!
TOM CRUISE TOM CRUISE AP/Associated Press/East News

1. Tom Cruise

Aktor znany przede wszystkim z serii filmów "Mission Impossible" był rozważany jako kandydat do roli Rena McCormacka w filmie "Footloose". Reżyser był zainteresowany Cruisem po obejrzeniu jego słynnej sceny tańca w filmie "Ryzykowny Interes" z 1983 roku. Aktor musiał jednak odrzucić propozycję ze względu na trwające w tym samym czasie zdjęcia do filmu "Wszystkie właściwe posunięcia". W castingu do roli Rena brał także udział Rob Lowe, jednak doznał on poważnej kontuzji, która uniemożliwiła mu pracę na planie, przez co ostatecznie zdecydowano się na Kevina Bacona

Christopher Lee Christopher Lee Etienne George / Collection Christophel/ East News

2. Sir Christopher Lee

Aktor był brany pod uwagę przy obsadzaniu roli dr. Rumacka w komedii "Czy leci z nami pilot?". Musiał ją jednak odrzucić ze względu na pracę przy filmie "1941" Stevena Spielberga. Zamiast niego otrzymał ją Leslie Nielsen - była to pierwsza komediowa rola aktora, który dziś jest znany jako jeden z najlepszych przedstawicieli tego gatunku, zwłaszcza ze względu na serię "Naga broń", w której zagrał porucznika Franka Drebina. Po latach Lee wyznał, że odrzucenie roli dr. Rumacka było "ogromnym błędem". 

Will Smith Will Smith DANIEL LEAL / AFP/ East News

3. Will Smith

Will Smith był głównym kandydatem do roli Neo w "Matriksie", którą ostatecznie otrzymał Keanu Reeves. Aktor nie zdecydował się na udział w produkcji głównie przez to, że nie był przekonany co do ujęć w slow-motion, stworzonych z wykorzystaniem nowatorskiej techniki bullet-time - obawiał się, że film może się wydać przez nie zabawny. Nie chciał być także kojarzony wyłącznie jako "facet od filmów o kosmitach", ponieważ był już znany z roli w "Facetach w czerni". Ostatecznie podjął decyzję, że woli wziąć udział w filmie "Bardzo dziki Zachód", czego później żałował. Po latach aktor wyznał, że bardzo cieszy się, że ostatecznie nie zagrał w "Matriksie" - stwierdził, że nie był gotowy na taką rolę i na pewno "by ją zepsuł". 

John Travolta John Travolta East News

4. John Travolta

Aktor miał szasnę zagrać tytułową rolę w filmie "Forrest Gump", jednak ostatecznie jej nie przyjął. Nigdy nie podał konkretnej przyczyny, dlaczego nie chciał wziąć udziału w produkcji. Po latach zapewniał jednak, że nie żałuje tej decyzji, ponieważ przyczyniła się do rozwoju kariery Toma Hanksa, a on sam zajął się innymi projektami, które przyniosły mu tyle samo satysfakcji. Mówiąc to, miał prawdopodobnie na myśli rolę Vincenta Vegi w "Pulp Fiction" Quentina Tarantino, która stanowiła przełom w jego karierze, po latach grania w filmach, które okazywały się porażkami finansowymi. Ostatecznie Travolta został za nią nominowany do Oscara. Na nagrodę w kategorii "Najlepszy aktor" szansę miał także Tom Hanks, który otrzymał nominację za rolę Forresta Gumpa i ostatecznie to w jego ręce trafiła statuetka. 

Gwyneth Paltrow Gwyneth Paltrow Invision / Invision/ East News

5. Gwyneth Paltrow

Zanim rolę Rose DeWitt Bukater w kultowym filmie "Titanic" otrzymała Kate Winslet, rozważano także zaproponowanie jej Gwyneth Paltrow. Aktorka nie zgodziła się jednak na udział w produkcji. Po latach przyznała, że z perspektywy czasu żałuje, że podjęła taką decyzję, jednak stara się patrzeć na to z innej perspektywy. Jak sama twierdzi, spośród dziesiątek można wybrać tylko kilka, co sprawia, że bardzo łatwo przegapić te, które w przyszłości staną się kinowymi przebojami. Uważa też, że patrząc na całokształt swojej kariery, nie czuje potrzeby, aby zastanawiać się, co by było gdyby podjęła inne decyzje. 

Mel Gibson Mel Gibson Vianney Le Caer / Invision / AP / East News

6. Mel Gibson

Mel Gibson był pierwszą osobą, której zaproponowano główną rolę Maximusa Decimusa Meridiusa w filmie Ridleya Scotta "Gladiator". Aktor jednak nie przyjął roli, ponieważ twierdził, że "jest za stary" na granie takiej postaci i nie podoła wymagającym znakomitej kondycji scenom walki. Z początku rolę zamierzał odrzucić też Russel Crowe, który ostatecznie wcielił się w Maximusa - aktor był zaangażowany w pracę przy filmie "Informator", który przyniósł mu jego pierwszą nominację do Oscara. To reżyser "Informatora", Michael Mann, miał powiedzieć mu, żeby zastanowił się nad przyjęciem roli w "Gladiatorze". Ostatecznie Crowe zgodził się zagrać w filmie i otrzymał za niego nie tylko nominację, ale też swojego pierwszego Oscara w kategorii "Najlepszy aktor".