5 największych duetów w historii muzyki

Gwiazdy światowej muzyki bardzo często nawiązują ze sobą współpracę w celu stworzenia czegoś wyjątkowego. Czasami ich starania okazują się porażką, jednak zdarza się również, że ciężka praca w studiu popłaca i powstaje prawdziwy hit. Przedstawiamy subiektywną listę pięciu największych duetów w historii muzyki. Sprawdźcie, który najbardziej przypadnie Wam do gustu!

1. Michael Jackson i Paul McCartney "Say, Say, Say"

W momencie, w którym powstał ten przebój obaj artyści byli na dwóch różnych biegunach swoich muzycznych karier. W 1983 roku po ogromnym sukcesie albumu "Thriller", twórczość Michaela Jacksona okupowała najwyższe miejsca list przebojów na całym świecie. Gwiazda Paula McCartney'a nie świeciła wówczas tak jasno. Muzyk jednak dograł się do kawałka "The Girl Is Mine", pochodzącego z wcześniej wspomnianej płyty króla popu, więc Jackson postanowił odwdzięczyć się za przysługę legendarnemu członkowi grupy The Beatels i obaj artyści ponownie weszli do studia. Ta współpraca zaowocowała hitem "Say, Say, Say".

2. The Beatles i Eric Clapton "While My Guitar Gently Weeps"

Piosenka "While My Guitar Gently Weeps" została napisana przez George'a Harrisona, jednak zarówno John Lenon, jaki i Paul McCartney nie chcieli jej nagrać. W związku z tym faktem George zaczął poszukiwania osoby, która zgodzi się zaśpiewać ten kawałek. Wybór padł na Erica Claptona. Panowie spotkali się w pociągu i postanowili wspólnie stworzyć wielki przebój. 

3. David Bowie i Mick Jagger "Dancing In The Street"

W 1985 roku artyści mieli problemy z wylansowaniem kolejnego hitu. Album Micka Jaggera pt. "She's The Boss" okazał się klapą. Natomiast niewypałem w przypadku twórczości Davida Bowie'ego była płyta "Tonight". Muzycy zgodzi się wspólnie wystąpić na festiwalu Live Aid i w ciągu 24 godzin musieli wspólnie stworzyć własny kawałek. Efekt przerósł oczekiwania obu wokalistów, a ich piosenka "Dancing In The Street" zrobiła prawdziwą furorę podczas festiwalu.

4. Queen i David Bowie "Under Pressure"

W 1981 roku członkowie zespołu Queen zaprosili Davida Bowie'ego do studia, aby ten nagrał chórki do piosenki pt. "Cool Cat". Efekty tej współpracy okazały się niezadowalające dla obu stron. Chwile później artyści zaczęli dla rozrywki grać na instrumentach i z tej niewinnej zabawy powstał przebój "Under Pressure". Utwór nigdy nie został zaśpiewany na żywo, chociaż świetna okazja ku temu nadarzyła się na wcześniej wspomnianym festiwalu Live Aid, kiedy to muzycy występowali po sobie. 

5. U2 i Green Day "The Saints Are Coming"

Rok po huraganie Katrina, który spustoszył przedmieścia Nowego Orleanu, członkowie obu zespołów postanowili wspólnie spotkać się w Londynie i nagrać charytatywną piosenkę. Dochód ze sprzedaży został przekazany na pomoc w odbudowie miasta. W jednym z wywiadów The Edge (gitarzysta U2) przyznał, że członkowie obu grup muzycznych świetnie bawili się razem w studiu i wspólnie grali największe hity z repertuaru Beatelsów