Muzyka mojego życia: Agnieszka Dygant była gościem Marzeny Rogalskiej!

Posłuchaj przebojów, które wybrała Agnieszka Dygant.

Queen - "A Kind of Magic"

Ja po prostu kocham Queen i Freddiego Mercury'ego. Jego ekspresja, sposób bycia i przekaz energetyczny są mi bardzo bliskie.

Agnieszka Dygant pamięta dzień, w którym odszedł Freddie Mercury...

Pamiętam, jak w liceum nasza wychowawczyni, pani Laura, przyszła do szkoły cała zapłakana. Powiedziała, że Freddie Mercury nie żyje. To był szok. Wszystkim nam było strasznie smutno. A z tą muzyką jestem związana, bo ona jest ponadczasowa, nosi w sobie wielki power.

Metallica - "Nothing Else Matters"

Czy wiedzieliście, że Agnieszka Dygant miała zespół... punkrockowy?!

Ten kawałek zawsze robi na mnie mega wielkie wrażenie. Kojarzy mi się z czasami, w których sama śpiewałam w swoim zespole punkrockowym. Zespół nazywał się Dekold. To były czasy liceum. Metallica to były bardziej ballady, ale robiło to na mnie super wrażenie. Tak zwana CIARA PO PLECACH!

Czy też czujecie tę ciarę? ??

Michael Jackson - "The Way You Make Me Feel"

Przebój, który Agnieszka Dygant wybrała pod klimat ostatnich filmów Patryka Vegi, w których zagrała.

To będzie klimat bardzo mroczny. Ciemna ulica, banda chłopaków, a jeden z nich nieźle tańczy. W teledysku idzie dziewczyna z pięknymi, chudymi nogami. A ten chłopak idzie za nią, bo nic go nie zatrzyma - "The Way You Make Me Feel"!

Ale z Michaelem Jacksonem Agnieszka Dygant ma jeszcze jedno wspomnienie...

Byłam z rodzicami nad morzem, w prywatnej kwaterze, na podwórku był trzepak i już po przyjeździe miałam grupę dzieciaków, z którą się bawiłam. Wieczorem, jak wracałam do domu to włączaliśmy telewizor i tam leciał taki program "Jarmark". Oni puszczali świetne klipy i wtedy puścili "Thrillera" Michaela Jacksona. Jak ja to zobaczyłam, to wiedziałam, że świat się zmienił i że nic nie będzie już takie samo. Na drugi dzień, jak poszłam na ten trzepak, to wszyscy byliśmy Jacksonami i wszyscy chodziliśmy do tyłu, jak zombie. Odgrywaliśmy ten teledysk od rana do wieczora. Nikt nie chciał iść nad morze.

George Michael - "Freedom"

Na mojej liście nie mogło zabraknąć George'a Michaela i przeboju "Freedom". Kojarzy mi się z latami 90. i po prostu z... seksem! Z mocnymi, powerowymi kobietami. W teledysku wystąpiła m.in. moja ukochana w tamtym czasie Linda Evangelista i Naomi Cambell. To robiło wielkie wrażenie. Ich pewność siebie, to jak szły po tym wybiegu. Ja też tak chciałam!

Perfect - "Niepokonani"

Na ten utwór zwróciła moją uwagę moja opiekunka roku - Ewa Mirowska. To było na 4. roku studiów. Robiliśmy dyplom "Tango" Mrożka. Przyszła pewnego dnia na próbę, dała nam płytę z tym kawałkiem i poprosiła, żebyśmy zrobili głośniej. Nie wiedzieliśmy, o co chodzi. Jak zabrzmiały dźwięki tej muzyki, tego utworu, to poszły nam wszystkim ciary od pięt po potylicę. No po prostu to jest wielki utwór. To pieśń, której słucha się i śpiewa się w najważniejszych momentach życia.

Whitney Houston - "I Have Nothing"

To jest utwór, który rozmiękczał mi serce. No i oczywiście "The Bodyguard". Wielka miłość. Kevin Costner, który mi się wtedy strasznie podobał. Whitney Houston, której głos uwielbiam. Ona była uważana w Polsce za artystkę bardzo kapryśną. Pamiętam taką sytuację, gdy przyjechała dać koncert - chyba w Sopocie - i poprosiła o to, żeby scena była podgrzana. Strasznie się wtedy wszyscy oburzyliśmy, ale z drugiej strony ta kobieta zarabiała głosem. To był jej największy skarb, jej potencjał.