20 pytań do..: Mariusz Totoszko

Zastanawialiście się czego w swoich odtwarzaczach słuchają muzyczne gwiazdy?! Co noszą w kieszeniach i na co wydali pierwsze pieniądze?! Te i 17 innych pytań zadamy Waszym ulubieńcom! Pierwszym gościem cyklu został: Mariusz Totoszko, wokalistka zespołu Volver. Przeczytajcie koniecznie!

Pierwszy raz na scenie?

Nie pamiętam dokładnie, swój pierwszy występ publiczny, ale miałem wtedy z 7, 8 lat, to były tzw. popisy muzyczne w szkole muzycznej.

Pierwszy autograf?

Pierwszy prawdziwy autograf to były czasy programu "Idol", czyli tak 9 lat temu, czyli niedawno <śmiech>

Duet - marzenie?

Nie przychodzi mi nikt do głowy...

Pierwsza płyta którą kupiłem?

Miałem tę przyjemność, że moja mama pracowała kiedyś w księgarni i miałem dostęp do naprawdę fajnych płyt. Ciągle miałem tego dużo, przede wszystkim wydania bułgarskie. Pierwsza kaseta, którą sobie kupiłem to było Depeche Mode - "Never Let Me Down Again".

Ulubiona piosenka z przedszkola?

Z przedszkola nic nie pamiętam...

Power play w odtwarzaczu muzycznym?

Mogę odpowiedzieć bez zastanowienia, że jest to John Mayer i wszystkie jego płyty.

Cecha charakteru, która przeszkadza Ci w karierze?

Za bardzo nie przejmuję się tym, co dzieje się w biznesie.

Pierwsze zarobione pieniądze?

Poszedłem sobie w wakacje do znajomego, który miał pieczarkarnię i tam zbieraliśmy pomidory, coś przy pieczarkach robiliśmy. Pamiętam, że kupiłem za to m.in. ptasie mleczko i kupiłem mamie jakiś dzbanek do herbaty - to był czad!

Serial, który Cię wciągnął?

"Dr. House", jestem maniakiem tego serialu.

Ulubiony gadżet?

Są takie rzeczy, które uwielbiam, ale najczęściej jest to kostka do gitary, którą mam zawsze przy sobie. Poza tym, lubię mieć chyba różnego rodzaju pamięci przenośne. To mnie kręci, mam takie fajne małe, duże, najlepsze są te najmniejsze, które mają największą pojemność.

Co kryją Twoje kieszenie?

Nic. Nie mam nic w kieszeniach oprócz paru drobnych i kostki do gry na gitarze.

Gdybym przez jeden dzień mógł być kobietą to...

Chciałbym być Margaret Thatcher.

Nigdy nie zgodziłbym się na?

Na bycie kobietą, mimo wszystko.

Kolacja z ...

Wydaje mi się, że albo jakiś dobry pisarz, np. Hemingway, albo mógłby to być Elvis Presley.

Pierwsza miłość / pierwszy pocałunek?

Na pewno przedszkole, z tamtego okresu pamiętam, że były to najczęściej miłości platoniczne. Ja się w kimś kochałem a tamte osoby nawet o tym nie wiedziały. A później pierwszy pocałunek to myślę, że na przełomie szkoły podstawowej.

O której wstajesz?

Ostatnio wcześnie 6, 7 rano. Masakra!

Polski schabowy czy włoska pasta?

Zdecydowanie jestem tradycjonalistą, uwielbiam polskiego schabowego, ale ostatnio nie stronię od owoców morza.

Ulubiona wymówka na spóźnienia?

Nie spóźniam się, jeśli jednak się spóźnię, to mówię szczerze - dlaczego.

Po godzinach jestem?

Nie powiem brzydko, jestem zmęczony.

W wieku 80 lat będę?

Będę w zespole na V, kiedyś taki zespół założymy z Tomkiem Lubertem, to będzie zespół pod tytułem Viagra <śmiech>

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!