Patrycja Markowska: Tata załatwił mi autograf Shakin' Stevensa

W czasie niedzielnej audycji Marzeny Rogalskiej, nasze studio wypełnił rock'n'roll. O nowej płycie "Droga", wyzwaniu, jakim jest współpraca ojca i córki i planach na przyszłość opowiedziała Patrycja Markowska.

25 stycznia 2019 roku na półki sklepowe trafił album „Droga”, który Patrycja nagrała ze swoim tatą Grzegorzem Markowskim. W rozmowie z Marzeną Rogalską piosenkarka zdradziła, dlaczego dopiero teraz do tego doszło.

Ja unikałam nagrań z tatą przez całe moje życie. Tak bardzo się już do tego przyzwyczaiłam, że wszyscy proszą mnie o występ z tatą. Oczywiście zdarzały się takie sytuacje, ale byłby bardzo sporadyczne, ponieważ chciałam iść swoją drogą. Teraz po prostu poczułam się na to gotowa, aby taki materiał z nim nagrać. Było to na pewno ogromne wyzwanie pod względem tekstowym, muzycznym i promocyjnym, ponieważ tata uwielbia siedzieć w lesie i nie ma pojęcia o social mediach. Musiałam go stamtąd wyciągać, co nie było łatwe. Tata raczej unika mediów.

Artystka wyznała, że w dzieciństwie kochała i była wielką fanką Shakin' Stevensa. Pewnego razu, gdy zespół Perfect grał z nim koncert na jednej scenie, Grzegorz Markowski poprosił go o autograf dla swojej córki. Stevens napisał „Dla Pati od Shakin'”.

Jak się okazuje, Grzegorz Markowski nie był nadopiekuńczym ojcem, wręcz przeciwnie dawał córce dużą swobodę. Patrycja przyznała, że z wiekiem coraz bardziej to docenia, ale teraz to ona troszczy się o swoich rodziców.

Mój tata nie ma telefonu komórkowego, jak wyjeżdżamy razem za granicę, to bywa bardzo ciekawie. Ja im kupuję i przywożę ubrania, bo oni nienawidzą tego robić. Trochę te role się odwróciły. Ich obecna rzeczywistość, w której żyjemy, zupełnie przeraża. Wiem, że bardzo martwią się o mnie i myślą, że trochę zwariowałem, bo sama w tym uczestniczę siłą rzeczy.

Praca artysty nie zawsze należy do najłatwiejszych. Marzena Rogalska zapytała Patrycję, czy miewa czasami momenty zwątpienia i chwile, kiedy chciałaby to wszystko rzucić?

Tak i to nie tak dawno. Wydaje mi się, że jak zaczynałam, to prowadziła mnie naiwność dziecięca i pchała do przodu. Taka energia dziecka. Natomiast im bardziej zaczęłam dojrzewać, analizować, wchodzić w relacje z ludźmi, w show-biznes, w pieniądze, w różne rzeczy, które mnie otaczały, zaczęłam dostrzegać zakłamanie i fałsz. Niestety spotykamy też takich na naszej drodze, a to bardzo podcina skrzydła. Bywają momenty trudne w tej pracy. Jak rozmawiam z kolegami z branży, to mówią mi to samo, że kochają grać i wychodzić na scenę, ale show-biznes już nie do końca ich kręci.

Patrycja zdradziła również, czy planuje w najbliższym czasie rozpocząć pracę nad solowym projektem.

Nie lubię wybiegać za daleko w przyszłość. Płyta z moim tatą bardzo mnie zaabsorbowała pod każdym względem. Mam nowych muzyków w zespole tak zwana świeża krew. Gdy spotykamy się po koncercie na drinka, zaczynamy sobie przygrywać, to jest pierwszy krok do nowych pomysłów, do tego, aby zacząć tworzyć nowe piosenki i na pewno tak się stanie. Ja się bardzo inspiruję ludźmi.

Chcecie wiedzieć więcej? Posłuchajcie podcastu!

KOMBII, Patrycja Markowska i De Mono promują nową kampanię "Tylko dobra muzyka" w Radiu Złote Przeboje. Zobaczcie making of wyjątkowej sesji zdjęciowej. Przypominamy, że już teraz możecie wziąć udział w konkursie i wygrać kasę. Powodzenia!

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!