"Jajko mądrzejsze od kury", czyli parę słów o genialnych dzieciakach

Wszystkie dzieci są mądre, tylko jedne mniej, a drugie bardziej. Najczęściej wiedzy i inteligencji przybywa nam z czasem, są jednak tak niezwykłe dzieciaki, które w kompleksy wpędząją nawet najtęższe głowy, nawet te dorosłe. Poczytajcie o kilku przykładach wyjątkowo mądrych dzieci.

Na pierwszy ogień bierzemy młodą trzyletnią damę, której Iloraz Inteligecji przewyższa ten Alberta Einsteina i Stephena Hawkinga. Ophelię Morgan-Drew poddano testom na inteligencje ponieważ swoje pierwsze dwusylabowe słowo wypowiedziała w wieku 8 miesięcy, a jej rodzice potwierdzają, że potrafi odtworzyć w pamięci sytuacje, które miały miejsce jeszcze przed jej pierwszymi urodzinami. W związku z tym niewykluczone, że Brytyjka jest najmądrzejszym żyjącym obecnie dzieckiem na świecie. Dodam, że Ophelia została najmłodszym członkiem MENSY w Wielkiej Brytanii. Strach pomysleć, co z takiej wyrośnie...

Czas na wyjątkowo młodego lekarza - Akrita Jaswala. Miał zaledwie siedem lat, kiedy wykonał swoją pierwszą operację na dłoni osoby, która uległa popatrzeniu. Ten genialny hinduski chłopiec wtedy jeszcze nie był lekarzem wykwalifikowanym, tym bardziej uznano go za medycznego geniusza. Na Uniwersytet Pendżabski dostał się w wieku lat 12, co czyniło go jednym z najmłodszych studentów medycyny. Jaswal jest w swojej ojczyźnie niezwykle poważany, a jego życiowym celem jest wynalezenie lekarstwa na raka.

Żeby przeskoczyć ze szkoły tradycjnej do zdalnej trzeba się wykazać inteligencją, dlatego ukłon w stronę polskich dzieci - brawo, że dajecie radę!

Kamil Wroński - tak nazywa się nasz rodzimy mały geniusz - który w roku akademickim 2015 na Politechnikę Lubelską został przyjęty jako 8-latek. Kamil ma wybitne zdolności matematyczne i informatyczne. Z pasją i wypiekami na twarzy buduje układy scalone i programuje. Na co dzień chłopiec zgłębiał zagadnienia szkoły podstawowej, a, w każdy wtorek przyjeżdżał z tatą na uczelnię, gdzie brał udział w laboratoriach i, jak się domyślam, zawstydzał dorosłych studentów. I dobrze im tak!

Witalij Neczajew został najmłodszym uniwersyteckim wykładowcą w Europie. Ten 11-letni mieszkaniec małej ukraińskiej wioski zaskoczył wszystkich rodaków swoją wiedzą historyczną. Nic dziwnego, jak już od przedszkola jego pasją było czytanie książek właśnie głównie tych historycznych, czemu chetnie oddawał się całymi dniami. Jak wspominają jego rodzice, tę czyność wolał nad zabawy z kolegami na placu zabaw. Kiedy miał 9 lat, rektor czerkaskiego uniwersytetu zaprosił chłopca do poprowadzenia kilku gościnnych wykładów na temat Rusi Kijowskiej. Rodzice Witalija zapewnili władze uniwersytetu, że ich syn nie zapomni, że nadal jest małym chłopcem i zrobią wszystko, co w ich mocy, by miał zapewnione najlepsze warunki nauki.

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!