"Nie czas umierać": Premiera nowego Bonda stoi pod znakiem zapytania

Marcin Michałowski
21.07.2020 11:28
NO TIME TO DIE Trailer UK

NO TIME TO DIE Trailer UK (Youtube)

Nowy film o przygodach Agenta 007 z powodu pandemii koronawirusa miał trafić do kin 11 listopada 2020 roku. Okazuje się jednak, ze produkcji niestety nie zobaczymy w tym roku.

Powodem zmiany daty premiery ma być niekorzystny czas, który może nie zagwarantować dystrybutorom oczekiwanych wpływów ze sprzedaży biletów. Według portalu MI6, który w temacie Bonda zawsze ma sprawdzone informacje, Universal Pictures oraz MGM rozważają przeniesienie premiery "Nie czas umierać" z jesieni 2020 roku na lato 2021 roku. 

Daniel Craig wciela się w kultową postać Agenta 007 od 2006 roku. Ma już na swoim koncie kilka poważnych kontuzji, które przytrafiły mu się na planie poprzednich części Bonda. Między innymi w „Casino Royale” wybił sobie kilka zębów, a w „Quantum of Solace” uszkodził sobie bardzo poważnie ramię. Aktor oświadczył, że w "No Time To Die" po raz ostatni zagra Jamesa Bonda.

Na ekranie towarzyszyć mu będą: Léa Seydoux (Madeleine Swan), Naomie Harris (Moneypenny), Ben Whishaw (Q), Ralph Fiennes (M.) oraz Rory Kinnear (Tanner). Wróci również Jeffrey Wright (Felix Leiter). Wśród nowych twarzy pojawią się: Billy Magnussen, Dali Benssalah, David Dencik, Ana De Armas i Lashana Lynch.

Do tej pory wiadomo jedynie, że w roli czarnego charakteru wystąpi Rami Malek, który zasłynął ostatnio z oscarowej roli Freddiego Mercury'ego w filmie "Bohemian Rhapsody". Aktor ma przed sobą bardzo pracowity okres. Kręci aktualnie ostatni sezon serialu "Mr. Robot". Twórcom "Bonda 25" bardzo zależało na jego obecności, dlatego dopasowali grafik pod potrzeby Maleka.'

Wybierzecie się do kina?

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!