Agnieszka Chylińska zdradziła, jak powstał jeden z największych hitów O.N.A.

Marcin Michałowski
06.08.2020 10:51
Agnieszka Chylińska

Agnieszka Chylińska (Artur Zawadzki/REPORTER/East News)

Artystka opowiedziała o traumie, jaką przeżyła w studiu nagraniowym. Za jednym z hitów O.N.A. kryje się przykra historia.

Agnieszka Chylińska obecna jest na scenie od ponad 25 lat! Piosenkarka postanowiła wykorzystać ten wyjątkowy jubileusz do rozliczenia się z przeszłością, która nie zawsze była kolorowa. Na Instagramie artystka zamieszcza regularnie materiały wideo, w których opowiada o swoich największych przebojach. Ostatnio poruszyła temat hitu "Kiedy powiem sobie dość". Okazuje się, że powstał on w bardzo nerwowej atmosferze. 

Nie ma co kryć - jest to dla mnie najważniejsza piosenka, jeśli chodzi o całą moją historię jako wokalistki i piosenkarki. To, co się wydarzyło przy tej piosence, było powalające (...). Tekst ciężki. Pisałam o swoim doświadczeniu absolutnej rozpaczy i jakichś rozkminów prywatnych, które wówczas mi towarzyszyły. Wtedy, piosenki, które były przebojami, były raczej takie słoneczne, była moda na piękne melodie (...), więc nawet przez myśl mi nie przeszło, że piosenka zespołu, który cały czas jest w oktawie debiutu, okaże się tak ogromnym przebojem. Dzisiaj, śmiem twierdzić nieskromnie, każdy jest w stanie zaśpiewać refren tej piosenki, nawet niekoniecznie mój fan, co jest największą nagrodą za to, co się robi.
Jeśli chodzi o kulisy nagrań, to zostałam zarżnięta w studiu. Ktoś uznał, nie wiem dlaczego, że mam tę piosenkę nagrywać wiele razy. Nie jestem fanką studyjnej wersji, gdzie czuję stres w wokalu i wiem, że jest szyte po słowie.

- mówi artystka. 

Ostatni album Agnieszki Chylińskiej „Pink Punk ukazał się 28 października 2018 roku. Ta płyta to kolorowy krzyk artystki, która nawiązując muzycznie do czasów sprzed wielkiego sukcesu, postanowiła w swoim wyjątkowym stylu wykrzyczeć w bezkompromisowych tekstach całą siebie.

Polecamy również:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!