Holograficzna Kora gotowa do trasy koncertowej [WIDEO]

Redakcja
09.11.2020 13:55
Holograficzna Kora gotowa do trasy koncertowej

Holograficzna Kora gotowa do trasy koncertowej (materiały prasowe)

ART73, MUSICART GROUP oraz LEIA DISPLAY ożywili polską ikonę muzyki rockowej Korę Jackowską za sprawą najnowszych technologii i sztucznej inteligencji.

Kryzys związany z pandemią COVID-19 wymusił poszukiwanie nowych rozwiązań również na branży artystycznej. Naprzeciw trudnej sytuacji z nowatorskim projektem wyszły firmy ART73, zajmująca się promocją polskiej kultury i sztuki wraz z głośnym polskim start-upem Leia Display System, który zabłysnął na arenie międzynarodowej swoimi urządzeniami umożliwiającymi wyświetlanie obrazu w powietrzu.

Współpraca zaowocowała holograficznym koncertem zmarłej w 2018 roku Kory. W projekt zaangażował się jej mąż Kamil Sipowicz, udostępniając wizerunek artystki. Do stworzenia „wirtualnej Kory” wykorzystano technologię Deep Fake, bazującą na sieciach neuronowych i sztucznej inteligencji, która potrafi „uczyć się” ludzkich twarzy, bazując wyłącznie na zdjęciach. Do „nauczenia się” twarzy Kory w algorytm wgrano kilka tysięcy zdjęć wizerunku artystki z lat 90-tych. Tak przygotowany model twarzy został nałożony na twarz aktorki - Aleksandry Popławskiej, która zaangażowała się w projekt, wykonując jeden z hitów Kory w remiksie Deep Domka – „Po prostu bądź”.

Jestem bardzo emocjonalnie poruszona. Czasami w tej twarzy widziałam za bardzo siebie. A czasami była uchwycona Kora. To jest jakaś taka magia ożywienia idolki swoimi siłami. Dziwne uczucie. Jestem podekscytowana.

-skomentowała występ w nowej roli Popławska.

Efekt jest tak wiarygodny, że praktycznie nie da się rozpoznać manipulacji. Kora jak żywa.

- tak skomentował efekt końcowy Kamil Sipowicz po kameralnym, ze względu na sytuację epidemiczną, pokazie dla mediów.

 
Już samo ożywienie Kory robi niesamowite wrażenie i otwiera nowe możliwości przed branżą rozrywkową, efekt potęguje dodatkowo wykorzystanie technologii holograficznych.

- mówi Daniel Skutela z Leia Display.

Występ Kory wyświetlono na kilku holograficznych nośnikach, między innymi na ekranie mgłowym, dzięki czemu uzyskano efekt „obrazu zawieszonego w powietrzu”, przez który można przejść, czy też włożyć w niego rękę.

Taki hologram może na jednej scenie występować w towarzystwie realnych muzyków. Na dziś to jeszcze nowa materia, ale efekty dają nadzieję na rozwój tego projektu i może w niedalekiej przyszłości będziemy mieli do czynienia z koncertami artystów, których już z nami nie ma.

- komentuje performance Arek Jaśkowski CEO- firmy ART73, pomysłodawcy i głównego producenta hologramu Kory.

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!