Dziś Bob Marley skończyłby 65 lat!

Niezapomniany artysta wciąż pozostaje nieustającym źródłem inspiracji.

Nie ma chyba na świecie osoby, która by go nie znała. Dziś Robert Nesta Marley - znany po prostu jako Bob obchodziłby 65 urodziny. Jedyne, co pewnie zmieniłoby się u niego, to dredy - z czarnych na stalowoszare jak przystało na pana w takim wieku.

- Mam tylko jedno marzenie. Mam tylko jedną rzecz, którą chciałbym zobaczyć tak naprawdę. Chciałbym zobaczyć, jak żyją razem - czarni, biali, Chińczycy, wszyscy - to wszystko.

Taka właśnie była jego filozofia życiowa. Przekazywał ją w tym, co tworzył i w sposobie życia. Z całą pewnością wpływ na jego światopogląd miały jego osobiste doświadczeni/ Przyszedł na świat w 1945 roku jako dziecko białego brytyjskiego oficera i jamajskiej piosenkarki.

- Muszę wam jedno o sobie powiedzieć. Wyrosłem w świecie uprzedzeń rasowych. Mój ojciec był biały, moja matka czarna... a ja ot taki półkrwi. Nigdy do końca nie utożsamiłem się z żadną z tych ras, ani białą, ani czarną. Jedyną prawdą jest Bóg. On mnie stworzył na swe podobieństwo, on chciał, bym nosił w sobie białą i czarną krew. Nigdy nie znałem swojego ojca. Matka zadbała o mnie i moją edukację i to ona wysłała mnie do szkoły. Jednak ja nosiłem w sobie dość wiedzy i inspiracji. Gdybym skończył te wszystkie szkoły byłbym teraz skończonym idiotą.

Walczył o zalegalizowanie marihuany, ale miał w tej kwestii zdrowe podejście. "Zioło jednoczy ludzi - mawiał, jednak "gdyby marihuana była legalna, nie było by takiej przyjemności z jej palenia". Sprzeciwiał się systemowi i walczył o to, żeby każdy był indywidualnością, a nie podporządkowywał się.

- Żaden człowiek nie może przewodzić drugiemu, musimy być jednością.

Jego życie intensywne, ale krótkie, dało światu niejeden niezapomniany i wspaniały utwór. Cała twórczość podporządkowana jednemu pragnieniu - żeby miłość i pokój panowała na całym świecie. Marley żył tak jak śpiewał - intensywnie i energicznie. Było to pasmo nieustającego śpiewu, tańca i romansów.

- Reggae jest rzeką miłości stworzoną dla tych, którzy wiedzą czym jest miłość.

Niekoronowany król reggae i Jamajki, ale przede wszystkim pozytywnych wibracji. W końcu kto nie zna takich utworów jak "No woman no cry", "Don't worry be happy", "Redemption song" czy "Get up, Stand up" ? Niezliczone rzesze artystów wzorowały się na jego twórczości. Mimo krótkiego życia, wydał dużo albumów, którymi wciąż możemy się cieszyć.

Bob Marley zmarł w 1981 roku w wyniku przerzutów nowotworu. Wielu zadaje sobie pytanie, jak zmieniłaby się jego muzyka, gdyby wciąż żył.

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!