Wygraj bilety na spektakl "Waitress" w Teatrze Muzycznym Roma [KONKURS ZAKOŃCZONY]

Najciekawsze zgłoszenia zgarną nagrodę! Czekamy na wasze odpowiedzi do 15 października 2021 roku. Pobierz aplikację Radia Złote Przeboje i odpowiedz na pytanie konkursowe.

Mamy do rozdania podwójne zaproszenia na spektakl "Waitress" w warszawskim Teatrze Roma.

Spośród wszystkich zgłoszeń wybierzemy 6 najlepszych.

Pobierzcie naszą aplikację i zgłoście się do konkursu, odpowiadając na nasze pytanie!

Urządzenia z systemem Android: kliknij tu

Urządzenia z systemem iOS: kliknij tu

Czekamy na Wasze odpowiedzi do 15 października 2021 roku, do godz. 15:00.

REGULAMIN

O spektaklu

Najpierw  był  film  pod  tytułem „Waitress" napisany i wyreżyserowany przez Adrienne Shelly, która również zagrała w nim rolę Dawn, jednej z przyjaciółek głównej bohaterki Jenny. Niedługo po zakończeniu zdjęć Shelly spotkał tragiczny los: została zamordowana w swoim nowojorskim mieszkaniu. Pół roku później film pokazany został na festiwalu w Sundance i choć nie otrzymał tam żadnych nagród, został bardzo dobrze przyjęty przez krytyków.

Musical oparty na filmie powstał kilka lat później. Libretto napisała Jessie Nelson, aktorka, scenarzystka i reżyserka, a muzykę i teksty piosenek stworzyła Sara Bareilles, kompozytorka i wokalistka wielokrotnie nominowana między innymi do nagród Tony i Grammy. Pierwszy razprzedstawienie pokazano w sierpniu 2015 roku, ale było to poza Nowym Jorkiem, w American Repertory Theatre w Cambridge, w stanie Massachusetts. Wszystko zgodnie z amerykańskim zwyczajem: dzisiejszy przemysł musicalowy (a jest on naprawdę wielki, angażujący przy każdej produkcji setki, jeśli nie tysiące ludzi) to ogromne pieniądze. Żaden producent nie chce ryzykować ich utraty na Broadwayu bez wcześniejszych pokazów przedpremierowych (a tak naprawdę „testowych"), które organizowane są gdzieś w mniejszych ośrodkach. A ponieważ przedstawienia „Waitress" w Cambridge okazały się sukcesem, musical przeniesiono na Broadway, do Brooks Atkinson Theatre (to tam odbyła się m.in. premiera „Rock of Ages" w 2009 roku). Oficjalna premiera, poprzedzona 33 pokazami przedpremierowymi, odbyła się 24 kwietnia 2016 roku. W głównej roli – choć nie w premierowej obsadzie – występowała m.in. Sara Bareilles.

 

Opowieść o zwykłej kelnerce z amerykańskiej prowincji, która długo biernie czeka na odmianę losu, ale w końcu bierze sprawy w swoje ręce i zaczyna walkę o lepsze życie dla siebie – i nie tylko dla siebie – cieszyła się wielkim powodzeniem. Jessica Dershowitz w „Entertainment Weekly" napisała: „Bareilles stworzyła optymistyczną, melodyjną muzykę, rezonującą popowymi dźwiękami, z których jest znana." Z kolei w recenzji dla NBC New York Robert Kahn zauważył, że ten musical „fantastycznie pokazuje odcienie szarości w stosunkach międzyludzkich". A David Cote w „Time Out" nie mógł się powstrzymać przed kulinarną metaforą: stwierdził, że tytuł jest „świeży i przepyszny, ma doskonałą proporcję słodyczy do tarty".

Musical „Waitress" zszedł z Broadwayu dopiero 5 stycznia 2020 roku, po 1 544 przedstawieniach. Wcześniej, bo 6 marca 2019 odbyła się premiera na londyńskim West Endzie. Tam ostatnie przedstawienie zagrano 14 marca 2020. Następnego dnia wszystkie teatry w Anglii (i w innych krajach) zostały zamknięte z powodu pandemii COVID-19. Niestety, producenci zapowiedzieli, że spektakl nie wróci już do londyńskiego Adelphi Theatre.

Polskie tłumaczenie tego musicalu jest dopiero trzecim przekładem na świecie, a polska premiera w Teatrze Muzycznym ROMA – pierwszą w ogóle na licencji Music Theatre International, w dodatku od razu w wersji non-replica. Co więcej, ten tytuł trafia do Warszawy zaledwie pięć lat po premierze na Broadwayu. Miało się to wydarzyć już w 2020 roku, niestety uniemożliwiła to pandemia. Ale i tak jest to chyba rekord, jeśli chodzi o tempo sprowadzenia głośnego amerykańskiego musicalu z broadwayowskiej sceny na deski polskiego teatru

- powiedział Michał Wojnarowski.

Jak zawsze możecie spodziewać się znakomitej obsady, rewelacyjnej scenografii, a przede wszystkim... smaku, smaku i jeszcze raz smaku.

 

„Waitress" to dwudziesty pierwszy musicalowy tytuł na Dużej Scenie TM ROMA.

„Waitress„ to musical bardzo współczesny, nie tylko jeśli chodzi o fantastyczną muzykę, charakterystykę postaci i znakomicie poprowadzoną fabułę, ale także o nadrzędną tematykę. Bo oprócz tego, co dzieje się pomiędzy bohaterami na poziomie zwykłych wydarzeń, jest to spektakl o roli kobiet w dzisiejszym świecie, o ich emancypacji, która cały czas trwa – i o tym, że mają same prawo do decydowania o sobie. Te sprawy są cały czas aktualne, bo, niestety, ciągle nieoczywiste. Autorki i realizatorki doskonale wiedziały, o czym robią spektakl – bo libretto, muzykę i teksty piosenek napisały dwie kobiety, a kolejne spektakl wyreżyserowały i zrobiły do niego choreografię. Nasza inscenizacja, wydobywając te poważne kwestie, nie skupia się jednak tylko i wyłącznie na nich. Jak zawsze w dobrym musicalu koncentrujemy się na konkretnych postaciach, bo tylko opowiadanie fabuły przez pryzmat indywidualnych doświadczeń ma sens i sprawia, że widz może sam odnieść się do tego, co widzi na scenie. Ale nie chcemy moralizować, osądzać wyborów bohaterów. Niech widzowie dokonają tych ocen sami, jeśli mają na to ochotę. Warto jednak najpierw spojrzeć w głąb własnego „ja" – i dopiero potem oceniać innych. To też jest ważne przesłanie „Waitress„. W tym musicalu sprawy układają się dokładnie tak jak w życiu: chwile złe przeplatają się dobrymi, a uśmiech z momentami załamania. Ale to wszystko do czegoś prowadzi. Jak śpiewa główna bohaterka: „momenty złe zyskują sens, gdy kończą się przemianą". Właściwie nie oglądamy na scenie bohaterów idealnych, bez skazy. Dlatego historia, którą opowiadamy jest taka prawdziwa

- powiedział Wojciech Kępczyński, reżeser.

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!