Chironia: Wróżba na koniec świata

Andrzejki, czyli podglądamy przyszłość. Rafał "Chiro" Chirowski też podglądał i ujrzał... koniec świata.

Listopad... drugiego takiego miesiąca to ze świeczką szukać. Wszak listopad zaczyna się akcją "Znicz", a kończy laniem wosku.

Powrót do przeszłości na początku i podróż w przyszłość na koniec. Na koniec świata nawet, bo po ostatnich wydarzeniach na granicy koreańsko - koreańskiej na kilku portalach pojawiły się wiejące grozą tytuły a w śród nich mój ulubiony -"Świat na krawędzi Wojny?" . I oczywiście pod spodem komentarze w stylu:

"Strzeżcie się! 2012 nadchodzi " - oświecony666

albo

"USA zaatakuje Koreę później Chiny w odwecie zaatakują USA. Rosja w tym czasie skorzysta z zamieszania i zaatakuje Europę tak rozpocznie się III wojna światowa. " - cienmowidz24

Oczywiście nie należy bagatelizować sprawy, ale przez pryzmat nawet najbardziej niepokojących wieści można spojrzeć z przymrużeniem oka . Zatem z okazji zbliżających się Andrzejek, wróżę z teraźniejszości scenariusz końca :

Jest rok trudno sprecyzować , który w każdym razie wciąż leci "Klan". Chińczycy w ramach ogólnonarodowej akcji "Schudnij!" wszyscy naraz postanawiają zrzucić kilka kilogramów i w ziemię uderza ładunek o sile kilkunastu megaton. Świat momentalnie staje na głowie i okazuje się, że mieszkańcy Australii mają to wszystko w torbie , natomiast mieszkańcy Grenlandii mają to wszystko w igloo , z tym że z drugiej strony.

Zachód patrzy teraz na to wszystko z perspektywy wschodu i nareszcie rozumie co to znaczy nie mieć perspektyw tylko horyzonty. Natomiast Wschód, jak to na zachodzie, ma i perspektywy i horyzonty i może nawet pomógłby tym z przeciwka, tylko po co tyle Zachodu ? W końcu jednak Zachód, korzystając z wschodnich wzorców postanawia "ruszyć z posad bryłę świata" i w tym celu zaprasza wschód, by wspólnie ruszyć głową . Wschód jednak opatrznie rozumie, że zamiast głową ma ruszyć głowicą

Polska. Rok... no w każdym razie wciąż leci "Klan": - Oj Ryśku, Ryśku - uśmiechnęła się Grażynka - Zobacz jaki na horyzoncie wielki dziwny grzyb.

I tu właściwie wielki błysk i koniec świata chociaż następnego dnia okazuje się, że został Kevin sam w domu i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Chiro

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!